cienias jestem nie hedonista :)

Za 2 godziny zacznie się impreza a ja sączę samotnie kolejne piwo.

Zegar tyka i kusi, ale decyzja zapadła odpuszczam :(

Serce krwawi, dusza ciągnie, ale dam spokój pomimo że to zapewne będzie jedna z tych ostrych imprez których się nie zapomina przez lata. Najwyraźniej nie jestem gotów jeszcze na takie wyzwanie :>. Ba nawet zostawię niezaspokojoną białogłowę która liczy tam mnie poznać w realu, ale cóż trzeba wiedzieć kiedy skończyć albo wręcz jeszcze lepiej nie zaczynać :D

Tak więc wyżaliłem się i wracam sączyć nad wyraz gorzkie piwo dziś.

Ale mam dobrą nowinę ! pewna ważna dla mnie znajoma jest szczęśliwa w nowym związku z pewnym nieważnym znajomym jej i jego zdrowie :)

mimo wszystko szkoda imprezki :(

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

2 komentarze

  1. też myślałem… ale jeszcze nie nadszedł czas na uwalnianie wszelakich "demonów" i realizację wszystkich zachcianek ;) jeszcze trochę a nakarmię je wszystkie i zacznę realizować te ciekawsze jak ustrzyki

    jeszcze trochę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *