Faceci w czerni 3

Krótka recenzja MIB III (Faceci w czerni 3) – warto iść (jeżeli komuś się podobała dwójka i jedynka).

MIB 3 są faktycznie nakręceni jako film 3d, nie tylko obiecują trójwymiarowość jak choćby płasko nakręcony  Tron. Technika 3d stawia inne wymagania reżyserowi i ekipie filmowej, muszą myśleć o pokazie w trzech wymiarach a nie o zwykłym filmie. Zespołowi kręcącemu Facetów w czerni się to udało, widać głębię ekranu.

Strzałki Borysa Bestii (Wystarczy sam Boris) faktycznie wylatują z ekranu i prawie trafiają publiczność. Scena w której czas rozciąga agenta J utkwi mi w pamięci jako przykład co może dać trójwymiarowość filmu. Ciekawe jest zestawienie wystroju mieszkań agentów J i K, sami zgadnijcie/zobaczcie u którego na łóżkiem wisi wielki portret agenta F .

K znów ma kobietę a przynajmniej romans, za to J jest sam. Wcale się nie zdziwię jak w którymś z kolejnych filmów agent J okaże się kochającym inaczej, bo to teraz taki trend obserwujemy :>

Josh Brolin grający młodego K jest dobry, fajnie odtworzył specyfikę swojej starszej wersji z MIB i MIB I. Słucha country i tańczy podobno po kowbojsku, ale tego już nie pokazują. Agent K na parkiecie to dopiero była by scena :D

Z filmu się dowiemy że Andy Warchol to agent w czerni, oraz co znaczy pociąg do mleka czekoladowego połączony z chwilami depresji i bólu głowy :). Zobaczyć można jetpack-i zamiast standardowego czerwonego guzika w autach służbowych. Pewną niekonsekwencję związaną z neurolizatorem raz długopisowy (zasilany z pasa) a raz wirówka gdzie się pacjenta pakuje do środka. Kołomotory jakoś nie zrobiły na mnie wrażenia, zdecydowanie fajniejszy był kanapowiec Borisa. I ten klimat lat ’60-tych żeby czarny z białym w jednej windzie?.

Warto też zwracać uwagę na dialogi np.:

  • „Mr. X oczekują pana Viagranki, maja jakieś pastylki…”
  • „Ciasto pomaga rozwiązać problem” (od ojca agenta K)
  • „Pan prezydent zabrał moje mleko…” (czyżby przytyk do garniturów Obamy?)
  • „Make love not war” (hippie) – „Robię jedno i drugie naraz”(bestia)
  • „hasło? – Janis Joplin”

Nie zapamiętałem niestety co zamawiali w barze :( chyba dla K była szarlotka z cheddarem ale co dla J?  Jak by ktoś zapamiętał co zamówili i dopisał w komentarzach byłbym bardzo wdzięczny.

Na koniec przypomnę że moim zdaniem w przypadku filmów 3d rozmiar ma znaczenie, sugeruję do oglądania IMAX albo największy dostępny w okolicy ekran.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: obejrzałem

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *