moja tajemnicza wyspa z dzieciństwa

trafiłem na allegro po długim czasie poszukiwań więc istnieje :) i ten dramatyczny obrazek z okładki…..

tajemnicza_wyspa_verne

Niestety jak ją wypatrzyłem było już po ptokach, widać za rzadko sprawdzam allegro – muszę sobie jakiś powiadamiacz ustawić. A może i dobrze się stało bo w chwili obecnej stówka (książka poszła za 101.50) na książkę to by nie był dobry pomysł. Starczy że czaderskie ;) portki sobie kupiłem. Fakt jest faktem książkę można czasem trafić, więc nie zaprzestaję poszukiwań :D to tylko kwestia czasu jak ją będę miał znów, szkoda że nie do nadchodzących “Ustrzyk” :( Mówi się trudno oprócz św. Spokoju zamiast Cyrusa na wyjeździe  będzie mi towarzyszył  Ender.

Teraz wydrukuję fotkę książki i zostawię ją z nr telefonu w kilku antykwariatach niech się poluje samo :) bo do tej pory na gębę było ale jakoś bez efektów, pewnie zapomnieli.

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii mózgownica i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „moja tajemnicza wyspa z dzieciństwa

  1. Malin pisze:

    Hehe, "Grę Endera" kiedyś wypatrzyłem w antykwariacie i kupiłem za jakieś 6 zł czy coś takiego :-) Nie mogłem nie kupić :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *