Jestem potworem, archaicznym tyranem

Co prawda to ja wygłosiłem tą kwestię, ale wszystkie słowa jakie usłyszałem zdążały w tym kierunku. Tak to już jest jak za dugo przebywamy w domu awantura jak się patrzy, tym razem o prawa dziecka do robienia nic. Moja córka nie jest zła to wiem :) ale jak w wieku lat 3 weszła w okres buntu tak ją trzyma już ten bunt 13 lat i nie chce puścić :(

Od zawsze były walki o obowiązki jakie ma robić, a to ten był za ciężki a to może tamten będzie jej lepiej pasował i tak dni mijały obowiązki leżały, od wielkiego dzwonu były robione. Ponieważ od jednego z aż dwóch obowiązków jestem uzależniony bezpośrednio /córka wyciąga ze zmywarki/ a mam już dość ganiania jej, zaproponowałem ukaranie krnąbrności 6 stopnia /owszem kara miała być dość dotkliwa, bo inaczej po co karać?/ ale cóż pomysł nie przeszedł, więc po kilku kolejnych miesiącach a konkretnie wczoraj zapytałem sie jak rozwiązać ten problem skoro moja kara jest zła to co zrobić.
No i się zaczęło …. ech szkoda gadać

Dowiedziałem się że dzieci teraz nie mają żadnych obowiązków, od żony że wszystkie dzieci koleżanek z pracy obowiązków nie mają, od dziecka że koleżanki nie mają obowiązków i wogóle co ja sobie myślę powinienem sam robić wszystko i tyle.

Wyszedłem

Co najciekawsze zareagowałem jak kobita /całkiem mi się chyba już kiełbasi w głowie/ zamiast iść na browara, uwalić się jak na chłopa z problemem przystało, to kupiłem sobie pióro wieczne o takie jak na obrazku.

Fajne, chromowo czarne, ciężkie, proste nie jakieś grubaśne czy beczkowate, szkoda tylko że na naboje a nie pompkę, ale cóż może następna awantura zafunduje mi takie z pompką.

Swoją drogą to niebezpieczna sprawa takie “zakupy w afekcie” na naprawę humoru, było mi całkowicie, absolutnie obojętne ile nowa zabawka /do fajki i zapalniczki ;)/ kosztuje. Moje szczęście że te pióra powyżej 2 tysięcy są grubaśne i paskudne inaczej pewnie do limitu karty /a nie jest taki mały/ wziąłbym co mi się podoba. To już by było spore zgięcie kupić pióro za np. 4 – 5 tysi, ale co mi tam jeszcze raz się udało i wielkiej głupoty nie popełniłem:D

Faktem jest że za upodlenie się browarem, wściekłym psem, kamikadze, muchito czy czym tam jeszcze, bym jednak dał 2 x mniej niż za to pióro.

Hmmm tak mi teraz przyszło do głowy że pewnie kolejną zabawką będzie zegarek a to już może niestety mocniej pociągnąć za kieszeń, znając moje upodobania to pewnie będzie jakaś duża, srebrna, szwajcarska cebula na grubej dewizce, echh naszczęście szkoła idzie będzie mniej okazji do awantur :) za to więcej szans na browara w dobrym towarzystwie.

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii mózgownica. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Jestem potworem, archaicznym tyranem

  1. bibla pisze:

    PROTESTUJE!!!
    Proszę poważnie porozmawiać z żoną na temat wychowania córki.
    A na początek wręcz zaproponować jej, aby już teraz zaczeła zbierac na swój dom starców, bo usługi będą bardzo drogie i przy takim wychowywaniu dzieci, jak obserwuję obecnie, to ktoś kiedyś będzie interes robił na takich domach.
    Córka na pewno się nią nie zajmie na starość!
    Skoro nie ma zwobowiązań dzisiaj – to tym bardziej w przyszlości ich mieć nie będzie. Niech sie żona nie łudzi.

    Dziecko ma mieć przynajmniej tyle sam obowiązków, co i praw.
    Chociaż ja osobiście uważam, że więcej obowiązków, a mniej praw (dlatego staram sie, aby niektóre obowiązki realizowane były w taki sposób, aby dziecko nie wiedziało, że to jest własnie "obowiązek"). Np. w przypadku wyciągania talerzy ze zmywarki wciągnij ją do rozmowy najpierw na temat tego, co w szkole, czy ma chłopaka i takie tam, a w międzyczasie wzrokiem lub gestem wskaż na zmywarkę.. albo wręcz dziecku ścierkę do ręki… W tym przypadku nie będzie miała nawet kiedy stęknąć, jak zostanie obdarowana ściereczką do wytarcia ;-) bo zajęta będzie opowiadaniem… Rozmowa w tym czasie będzie calkiem przyjemna, a i obowiązek zostanie spelniony.

    Nie pozwalaj na to, aby tak wyglądało wychowywanie – bo od innych sie nie wymaga, to dlaczego od własnej córki macie wymagać.
    Bzdura totalna!
    To tak samo, jak opowiadania-bajeczki, że nastolatki to już mają dawno za sobą inicjację seksualną i że jest to normalne. Nie! Po pierwsze prawdą to nie jest. Po drugie – normalne tym bardziej.
    A wiem to, bo robiłam doświadczenia w ramach prowadzonego Klubu Młodzieżowego, na którym obecni byli przedstawiciele gimnazjum, szkół średnich i młodzież pracująca. Zdziwilibyście sie, jakie wyniki uzyskałam z rozmów z nimi. :-)))

    Warto z żoną ustalić pewne zasady. Wspólne. Coś za coś.
    Nie odpuszczaj dlatego, bo mama chce być dobra.
    Ta dobroć teraz odbije sie przeciwko niej za jakiś czas.
    Ale w tym przypadku nie możesz też doprowadzić do sytuacji, w której to tylko ty wymagasz – bo znowu córcia tate znienawidzi.
    wyśrodkowanie<——wazne!

    do piątku :-)

  2. arekmarek pisze:

    tia nie będę walczył ta wojna jest już przeze mnie dawno przegrana, ale cóż armia ginie ze śpiewem na ustach tralalalala

    Ave Cezar idący na śmierć pozdrawiają Cię ….

    do piątku :) pogadamy o instytucie, pewnie będzie to temat gorzko kwaśny :/

  3. bibla pisze:

    czasami i takie tematy należy poruszać..
    głowa do góry!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *