i niedoszły i głupi :(

jednym słowem święta – czas samobójców, awantur i ponurych myśli.

Dzięki świątecznemu nastrojowi doszedłem do wniosku że 25 lat temu podjąłem złą decyzję, powinienem iść do technikum a nie do zawodówki, a jeszcze lepiej do ogólniaka.

Dałem ciała wtedy i tyle, stąd teraz mam doła.

Wszystko by się może jeszcze inaczej potoczyło (pewnie bym miał teraz pełnię lata) jak bym po raz drugi nie dał ciała 20 lat temu. Szit-fak dupy mi się zachciało… trzeba było własną dupę wziąć w troki i nie zważając na nic załatwić emigrację do kangurów. Wystarczyło tylko papierek wypisać i zanieść, reszta był ustawiona. Teraz bym sobie na rafie koralowej nurkował… a nie smęcił w środku nocy na głupim blogu i się zastanawiał czy zus splajtuje jeszcze zanim będę miał emeryturę czy zaraz potem jak ją już dostanę.

i niedoszły i głupi

idę po browar może się nastrój poprawi po złotym napoju

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD “*”,8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak “dziki zachód” internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze

Ten wpis został opublikowany w kategorii głupoty i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „i niedoszły i głupi :(

  1. Michał Zając pisze:

    Rafy koralowe są przereklamowane! Nuda i bulgot… A poza tym mieszkają tam różne bydlaki: widziałem taki film, że facet poszedł nurkować na te rafy, coś go ukłuło, spuchł jak balon (meteorologiczny!) i umarł w mękach. Nie ma czego żałować
    W kwestii kangurlandii: Kangury są brudne i puszczają wiatry. Misie koala wiecznie pijane sfermentowanym sokiem eukaliptusowym. I śmierdzą pod niebiosa. Nie ma czego żałować.

    W technikum – nawiasem rzecz biorąc – byłem: też nie ma czego żałować!

    Więc może nie jest tak źle?

  2. podobno wszędzie dobrze gdzie nas niema ;)
    swoją drogą to może australia poleci w zachcianki ?? ale dopiero jak zaliczę wodospady, a to potrwa jeszcze choć już się troszkę rozglądałem i może w lato odwiedzę krajowe maluszki ze dwa albo trzy http://hop.bibliotekarz.com/s ale one się nie liczą jako spełnienie zachcianki :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *