długo wypatrywana informacja

o tym że fotografie są cennym źródłem informacji możecie się sami przekonać poniżej :)

przedwiośnie

u mnie od wczoraj przedwiośnie :)

Chciałem się tylko pochwalić co wypatrzyłem ale zaraz przyszło pytanie jakie informacje zostaną czytelnikom przekazane za pomocą tegoż zdjęcia, ileż wiedzy pozyska google na mój temat?

Czasem wrzucam fotki nieobrabiane takie prosto z aparatu. Nie jest to chyba jakiś wielki błąd bo świadomie tracę na prywatności.

10 lat temu spięcie różnych wątków z grup dyskusyjnych nie było osiągalne dla zwykłego użytkownika, teraz idziemy do googla i możemy wyczesać wszystkie posty z wszystkich grup np. z jednego konta e-mail. Obecnie nie znam narzędzia ogólnodostępnego łączącego fotki po uszkodzeniach matrycy, ale za parę lat będzie, prawdopodobnie google już używa go w swojej przetwórni tak jak używa analizy treści obrazków.

Na podstawie analizy zdjęć cyfrowych można wyłapać wiele o człowieku

  • stan zamożności – po typie aparatu
  • miejsca gdzie był – wbudowane gps-y
  • wiedzy na temat fotografii – w jakim trybie było robione zdjęcie
  • trybie życia – częstotliwość, godziny robienia zdjęć
  • co go interesuje – analiza treści fotografii
  • z kim się zadaje – analiza twarzy

to tak na szybko wymyślone zestawienie informacji jakie wielkie G i inni może gromadzić o Tobie jak wrzucasz zdjęcia prosto z aparatu bez ich obróbki. Zwykłe wyczyszczenie EXIF oraz zmiana IPTC niewiele pomogą na automaty które są w stanie zanalizować sposób kompresji czy badpiksele matrycy i na tej podstawie jednoznacznie określić zgodność fotek z aparatem.

Prawdopodobnie za 10 lat każdy będzie w stanie na podstawie tych danych wyłapać fotografa tak jak teraz zestawiamy na podstawie e-maila teksty danego ludka na grupach dyskusyjnych.

Ale za nim to nastąpi korporacje typu wielkiego G czy małego f mogą ci podsyłać na podstawie wyłącznie twoich fotek idealne oferty wakacyjne.

Skoro lubisz plażę a aparat zmieniasz co rok i zawsze jest to model na topie, nie robisz zdjęć do gazet to znaczy się nie jesteś reporterem tylko bogatym noobem i warto podesłać ci ofertę z Hawany nie z Hurghady przy okazji łechcącą twoją potrzebę chwalenia się.

Cóż znam osoby które takie podejście by to usatysfakcjonowało, ja niestety (dla korporacji) czytam książki i lubię myśleć sam. Nie lubię ukrytego zdalnego sterowania moją osobą i wyrabiania odruchu Pawłowa na słowo promocja.

 

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii mózgownica, niebezpieczne google i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „długo wypatrywana informacja

  1. Kot pisze:

    Patrząc na zdjęcie można zauważyć czy ktoś ma zmysł artystyczny i czy potrafi zrobić zdjęcie, a ze stanem zamożności to byłbym ostrożny, bo nie zawsze zabiera się ze sobą coś co waży pół tony i robi fajne zdjęcia.

    • Niedoszły Bibliotek pisze:

      Zdjęcia robi człowiek i to co widać możemy ocenić, czy nam się fotka podoba czy nie, czy ktoś ładnie komponuje kadr i ma dobrze dobrane parametry tu się zgodzę. Zaglądając jednak choćby do EXIF w informacjach o aparacie są takie pola jak Producent aparatu i Model aparatu. Informacje te mówią czy ktoś robił fotki najnowszym modelem najdroższej firmy co może stanowić podstawę do wyceny majątku fotografa. Do tego celu nie istotne jest czy zrobił kaszaniaste zdjęcia w trybie auto. I na odwrót świetna fotka wykonana starym aparatem zasugeruje że albo to ulubiony sprzęt fotografa, albo nie ma potrzeby lub nie stać go na lepszy.

  2. Justyna pisze:

    Arek, zacznę od gratulacji wiosennych, bo najwyraźniej (oceniam po zdjęciu) sporo już w tym kierunku się na Twoim terenie dzieje :)

    Ciekawe, jak można zaszufladkować kogoś, kto chciał sobie zrobic kilka zdjęć z wakacji ;)

    Nie wierzę, że jesteś tak twardy i nie działają na ciebie zasady wywierania wpływu ;) Znasz może cudowną książęczkę R. Cialdiniego w tym temacie?

    Serdecznie pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *