mapa myśli jako oferta

Znalazłem kolejne zastosowanie mapy myśli :) (używam FreeMind) ale zacznijmy od poczatku…

Wczoraj rozmawiałem z Prezesem pewnej firmy działającej w branży muzycznej. Powiedziałem mu krótko na dzień dobry „Chciałem sprawdzić jak wyglądają twoje strony w telefonie komórkowym ale nawet go nie wyciągnąłem, nie było do czego”. Dowiedziałem się wtedy że mają ruszyć z własnym sklepem internetowym, że muszą szybko wejść w nowoczesną technologię, i… że ich strony nie ma w wyszukiwarkach.

5 lat temu mówiłem mu że ma źle zrobione strony (goły flash bez duplikatu treści jako tekst) że nie będą się indeksowały itd. posłuchał ale nic z tym nie zrobił. Teraz ma ból, na dodatek moje szybkie sprawdzenie społecznościówek jego artystów wykazało że np. u jednego z wykonawców radośnie i za darmo reklamuje się konkurencja Pana Prezesa :D

Normalnie porażka na całej linii, inny kwiatek znany artysta ma 100 fanów a taki o którym nie słyszałem ponad 3 tysiące. Jeżeli stary system pracy w jego firmie się utrzymał (bo niby czemu miałby się zmienić) to nadal jak zginie któremuś z managerów telefon komórkowy to będzie odzyskiwał dane przez 3 miesiące a i tak do wszystkich nie dotrze, to samo z danymi na dyskach twardych.

model źródeł informacji wydawnictwa muzycznego
Kliknij aby powiększyć model źródeł informacji.

Mam iść na rozmowę  do Pana Prezesa więc przyszykowałem sobie dziś na szybko model nad czym według mnie powinien popracować, oraz ile go to może kosztować.

Spojrzyjcie łaskawie na obrazek poniżej i jeśli czegoś wam brakuje w tym modelu, zwłaszcza w warstwie przepływu i gromadzenia informacji to dajcie mi znać co mam poprawić.

 

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

4 komentarze

  1. sprawa jest bardziej złożona :( wtyczki się gryzą a wp nie chce przyjąć ścieżki bezpośredniej wbijanej na sztywno robi z niej względną i wtedy się sypie co ciekawe mnie za każdym razem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *