miła ulotna chwila z rana :)

Piękny miejski poranek, śmieciara pracuje radośnie silnikiem, panowie obsługujący śmietniki z werwą podzwaniają blaszanymi kontenerami, dźwięcznie przesypują się butelki, słoiki i bóg jeden wie co jeszcze.

Chyba jestem chory – mam dwa lesie w lodówce /córka na dzień ojca mi sprezentowała/ i stoją już 3 dzień, dziwne rzadko się tak długo utrzymują.

Ciekawe jaki dziś będzie dzień? zapowiada się ładnie.

W niedzielę znalazłem stówkę :) tak naprawdę stówę ! a było to tak:

Wychodzę sobie z domu objuczony jak dromader a tu na środku szerokiego na 3 metry chodnika leży sobie 100 zł i czeka na mnie :) wiaterek podmuchuje a burozielony papierek ani drgnie, w zasięgu wzroku kręcą się jacyś ludzie ale wystarczająco daleko żeby nie widzieli co podnoszę :) nie widać aby ktoś szukał zguby, luzik jednym słowem kaska dla mnie :) Nie jest to co prawda te dwieście co mi kiedyś wcięło też na ulicy, ale choć połowa dawnej zguby wróciła do mnie, a że kiedyś jeszcze pięćdziesiątkę znalazłem to już prawie się rachunek z losem wyrównał. No i teraz mam problem co ze stówką zrobić a wszystko z powodu wiary w dziwadła ;>

Mogę zainwestować w totka może się podwoi, albo mogę zanabyć lesia kilka butelek, a może zaprosić kogoś wyjątkowego na kolację, no a może to znak od losu że kasyno co je wypatrzyłem ostatnio trzeba wkońcu odwiedzić, sam nie wiem, póki co stówka leży i czeka na to co wymyślę :)

Życie jest piękne

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii mózgownica, wydarzenie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „miła ulotna chwila z rana :)

  1. Ania S. pisze:

    ;-)
    …a więc tak (wiem, że od "więc się zdania nie zaczyna ale..) po pierwsze – śmieciary! TAK! U nas także tarabanią aż się echo rozlega po całym osiedlu gdzieś tak od godz. 05:45 czasem wcześniej! Nie później – bo to nie ta sama przyjemność! Taki film sprzed lat mi się przypomina (chyba "Nie lubię poniedziałków") – słychać głos z radia "godz. 4.55"(chyba) panowie od śmieci idą wzdłuż bloku wystawiając puszki śmieciowe, a obok jedzie śmieciara – hałas niemiłosierny!!! I w miarę ich poruszania się wzdłuż bloku – zapalają się światła w kolejnych rzędach okien; znaczy się pobudka była skuteczna ;-)
    Po drugie – stówa!!! :-D to się nazywa szczęście! Gratulacje! Ja co najwyżej (jeśli już znajduję, a nie gubię!) to są to grosze – od 2 do 50 groszy! I już.
    Co do inwestycji? Nie znam się…a jak "czujesz" ten papierek? Może faktycznie totek?
    tak czy owak – gratuluję!
    i pozdrawiam

  2. arekmarek pisze:

    tia fart był niezły faktycznie, w końcu raz na 40 lat można mieć szczęście ;)

    nie wiem czemu, czy to ukryte pragnienia czy palec losu ale zaczynam optować pomiędzy ruletą a kolację we dwoje :) chyba brak mi adrenaliny wszak jedno i drugie to hazard :>

  3. Ania pisze:

    ;-) jeśli wybór jest taki – to może raczej kolacja, bo hazard podobno wciąga a stówka to niewiele…i korzyści mogą być marne (jeśli w ogóle)
    a kolacja w miłym towarzystwie…;-)
    będę wścibska i poproszę o wpis po zrealizowaniu pomysłu
    papa

  4. bibla pisze:

    koniecznie zaproś!
    miłe towarzystwo zawsze poprawia humor :-)
    a pieniądze nie zawsze szczęście przynoszą..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *