matematyka bardzo potrzebny przedmiot tylko komu?

Właśnie jestem po matematyce cóż to za piękna sprawa i jak niezbędna dla bibliotekarzy.

Wykłady poruszyły wszystkie 3 grupy, nikt nie pozostał obojętny, niewątpliwie to jest temat tego semestru.

A ja pytałem i pytam wszystkich na cholerę nam to ? Na powyższe pytanie nikt poza wykładowcą nie miał wątpliwości że na plaster.

ZZZ*

Opowieści z poprzednich roczników są proste uczymy się na pamięć książeczki autorstwa wykładowcy potem przepisujemy ja z głowy na tablicy i jeśli mamy pamięć absolutną zdaliśmy – krótko mówiąc nikt tego nie rozumie i nie umie /owszem są jak zawsze wyjątki od reguły/

Tylko w takim razie pytam ponownie gdzie w pracy bibliotekarza jest to potrzebne jako młody adept tej wiedzy proszę o wytłumaczenie.

Jest pewien przekaz z góry że i oni tam widzą problem plastra bo z 30 godzin kiedyś zrobili 10 obecnie ale co ciekawe program nie został przycięty do 1/3 niewiedzieć czemu :( może jako super rocznik mamy super możliwości poznawcze o których nie wiem?

postuluję o wyłączenie _obowiązkowej_ matematyki z toku studiów IINiSB jako nieprzydatny w pracy bo jak rozumiem fizyka mi się nie przyda, chemia też nie, biologi też nie ma, zapewniam do zrobienia skontrum ten przedmiot również jest nie przydatny

* Zakuj
Zdaj
Zapomnij

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *