chyba najdziwniejszy WordUp wawa od lat

Ślad po odłamku na kratownicy mostu

Albo dawno mnie nie było i się pozmieniało albo światy równoległe czy cuś, ale zacznijmy od początku…

Odkąd WordUpy organizuje obecna ekipa zawsze na warszawskim wordupie była „walka o sitko”. Zazwyczaj w końcu Karolina przejmowała mikrofon od Dominika i działo się. Tym razom mieli dwa mikrofony i powiedzieć że się posypało to trochę za dużo ale nie było tej płynności co zawsze. Być może to wina temperatury na zewnątrz i niezbyt wydajnej klimy wewnątrz ale pojawiła się czkawka i patrzenie po sobie które ma gadać.

Widać że przemyślenia co jest dla nich jako organizatorów istotne mają wspólne, bo oboje zadali to samo pytanie choć w różnym czasie :>

Ludzi było średnio-mało za to większość deklarowała że są pierwszy raz. Niewiedzieć czemu na widowni starych dziadów i bab przybywa, dwa trzy lata temu byłem jedynym dinozaurem, a teraz można by już utworzyć stadko geriatryków. Jestem słaby w ocenie ludzi po wyglądzie ale jakoś zupełnie nie widziałem części z nich w IT. Bardziej przypominali mi dziadków którzy pierwszy raz na oczy widzieli komputer (takich co nauczałem jako latarnik).

Największy szok przyszedł jednak razem z pizzą. Banda geriatryków się rzuciła jakby w życiu nie jedli pizzy. Qrde aż zacząłem się zastanawiać czy to nie jest jakaś turystyka konferencyjna wiecie taka żeby się na darmowego browca, obiad czy pizzę załapać.

Wracając do domu myślałem o dojrzewaniu imprezy. Za „moich czasów” zdarzało się zapomnieć wspomnieć ze sceny o sponsorach :) Serio, serio tak było. Teraz każdy sponsor miał swoje 5 minut na scenie i powiem tak to nie było jak blok reklamowy w polsacie cal.pl i smarthost.pl dali radę Netivo byliście zbyt wstydliwi ;)

Jak zwykle smarthost był księciem darów losu a tym razem notes który rozdawał był rewela. Moja córka kolekcjonerka smarthostowych kubków stwierdziła że obecny model nie trzyma dotychczasowych standardów i domaga się poprawy w kolejnym rozdaniu. Jako wzorzec sugeruje kubek z gdańska (według niej najlepszy model ze wszystkich lat). Ja przytuliłem z chęcią rok hostingu za złotówkę bo w moim zabbix-ie jeszcze smarthost się nie testuje, ale teraz wpadnie w maszynkę i zobaczymy jak będzie lądował na wykresach obok konkurencji :>

Tak więc warto wpadać na wordupy w wawie dzieje się tam, są dary losu, można coś oszamać w gratisie no i są prelekcje ;)

Tym razem (pisałem że to dziwne spotkanie było) wyróżniły się dwa odjazdowe tematy. Czujecie fazę Dawid Urbański wykazał że w świecie poza robieniem WordPressa zarabia się lepiej, a Karol Sawka (chyba preferujesz crossweba jeśli dobrze zajarzyłem, jak nie daj znać zmienię linka) pokazał niekoniecznie wygraną bitwę jaką toczy WooCommerce z Shopify. Z kilkoma analizami które pokazał nie bardzo się zgadam bo zawierają często powtarzane błędy logiczne ale warto było posłuchać jego prezki.

Porównywanie ilości błędów w core WP do ilości błędów we wtyczkach jest IMHO słabe. To jak porównywać oficjalną garkuchnię sanepidu do wszystkich fastfoodów w kraju. No niby można ale jaki ma sens? Jak by ktoś chciał popolemizować z moją tezą to z chęcią na jakimś wordupie czy wordcampie pogadam, ewentualnie możemy się w komciach pod postem wykazać.

No i na koniec Michał jak byś czytał posta to łap namiary podziurawionego mostu we Wrocławiu (Most Piaskowy strona zachodnia) tego co odkryłem na WordCamp Wrocław 2025 a fota jednej z dziur w bannerze posta. Oczywiście jeśli się pojawę na WCWroc2026 to podtrzymuję obietnicę że zaprowadzę osobiście.

Autor: Arek Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie władca CMS-ów na państwówce. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku czy linkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *