na studia :)

Byłem dziś w mojej bibliotece i spotkała mnie mała śmieszna przygoda :)

Brałem dla córki Milczenie owiec i Hannibala a ponieważ pasowało wziąć coś i dla siebie to w katalogu wypatrzyłem „Bibliografia metodyka i organizacja” pod redakcją Żmigrodzkiego, jako że tytuł wydał się potrzebny to idę i pytam się miłej Pani gdzie go znajdę.

Pani wstała, poszliśmy do właściwej półki według UKD szukamy, szukamy i niema. Myślę sobie no tak pewnie ktoś z obsługi studiuje :D i nie odhaczył, ale w katalogu jest do wypożyczenia więc Pani poszła na zaplecze skonsultować się i po jakimś czasie wróciła. Kopie tym razem sama, ale półkę dalej i wyciąga z triumfalną miną. Wręczając mi ją tak nieśmiale zagaduje „To książka dla bibliotekarzy po co Panu?” więc uśmiecham się szczerze i walę uczciwie, prosto z mostu „na studia” i wiecie co… aż się chce powiedzieć tylko jedno słowo rodem z reklamy „BEZCENNE” Pani prawie walnęła szczęką o podłogę :D :D :D  jeszcze tak nie miałem wowwowauuuuuu

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: wydarzenie

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *