Jako że dopiero co się ogarniam w biblio, to wychodzą różne kwiatki. Przykładowo wpadam do jednej z placówek a tu jakaś dziewczyna gada do mnie po imieniu. Yyyy tego no… szitfak co za jedna? myślę sobie, łamię łepetynę skąd mogę ją znać i nic… Skoro Ona wie jak mam na imię, to ja też chyba… Czytaj dalej Ona mi po imieniu…
Ciekawy czas nadciąga
Lato więc wspólnik pojechał na zasłużony urlop i tak w prosty sposób przyszłe 3 tygodnie robią się ciekawe. Miałem aż 120 godzin na opanowanie infrastruktury, zabezpieczeń, backupów i innych zagadnień związanych z utrzymaniem biblio na bieżąco w działaniu. Jeżeli przyjmiemy że 1 dzień odpadł na instalację kluczy haseł i kont dostępu, 1 dzień wypadł na… Czytaj dalej Ciekawy czas nadciąga
Obnażam się dziś
Bezwstydnie pokazuję całą gołą prawdę o mojej wadze w ostatnich 2 latach. Może nie jest to wykres spadków życia ale pokazuje że sama dieta potrafi pomóc w utracie wagi. Co prawda Kuchcik na każde moje westchnięcie do smalcu rozpoczyna batalię żebym
Byłem w bibliotece :)
Byłem ostatnio w jednej placówce, ło matko jakaż tam ciasnota. Jako że jestem grubasem (ale cisza nie mówcie nikomu) ledwie się zmieściłem w przejściu na „zaplecze”, alejki między regałami też jakieś wąskie tam mają. W biblio jest jeden stolik dla czytelników, więc zupełnie nie wyobrażam sobie jak ma być tam przeprowadzona jakaś akcja „lata w… Czytaj dalej Byłem w bibliotece :)
El Dorado rum
Mam nowy nabytek na półce z rumami. Sprzedawca porównywał go do Zacapa, ale mylił się niestety. Daleko ma El Dorado do Zacapy którą piłem, nie tylko w zdobności butelki ale zwłaszcza w smaku (choć trudno porównywać rum pięcioletni do leżakującego 23 lata ) Rum ten jest całkiem przyjemny, słodkawy w smaku, pozostaje w ustach choć… Czytaj dalej El Dorado rum