Wspominki z Warszawskiego Tygodnia Seniora

Brałem w tym roku udział w organizacji Warszawskiego Tygodnia Seniora. Do miejskiej inicjatywy dołączono Latarników PCRS. To niezły pomysł przemieszać tych co już działają w terenie  ze świeżą wolontariacką krwią.

Zaplanowaliśmy w mojej grupie dwa wydarzenia

  • „Czytanie międzypokoleniowe”
  • „Cyfrowa kapsuła czasu”

które się odbyły w Czytelni naukowej nr 1 przy ul. św. Wincentego 85. Wyszło nam całkiem nieźle. Byli seniorzy były przedszkolaki, ciastka śpiewy i przyjemna atmosfera. Porozmawialiśmy o formatach książek i nakręciliśmy filmiki dla potomności.

arek prezentacja wolne leturyCzytanie międzypokoleniowe oparliśmy na prezentacji Legend warszawskich Artura Oppmana dostępnych dzięki Wolnym Lekturom. Dzieci posłuchały audiobooka, dorośli porównali czytanie na tabletach i moim kindelku z czytaniem papierowych książek. Opinie były różne ale pojawiła się cała masa pytań ze strony seniorów głównie o audiobooki.

Kapsuła czasu nie wyszła jak w planach :( ale i tak było ciekawie choć nie było online. W założeniu mieliśmy na szybko filmować wypowiedzi seniorów i dzieci na ten sam temat, przesyłać na youtube i pokazywać wszystkim na dużym ekranie te dwa światy postrzegania. Jednak łącze biblioteki było za słabe na szybką wysyłkę a dziewoja co obiecała przynieść szybki internet komórkowy nie dotarła. Jako że wcześniej testowaliśmy łącze i było widać ten problem, utworzyliśmy plany awaryjne (ten z dziewoją) i drugi że będziemy pokazywać nagrania lokalnie a do internetu się je wyśle później. Tak więc się udało dla potomnych nagrać filmiki pełne tremy i emocji ;)

Jako naczelny malkontent stwierdzam że mogło być lepiej. Na spotkaniu organizacyjnym stworzyliśmy grupy i przepracowaliśmy programy zajęć. W grupach poustalaliśmy dokładne plany, wyznaczyliśmy co kto robi a tu po pewnym czasie miasto podsyła dodatkowego wolontariusza, minęło trochę czasu i znów kolejny wolontariusz się generuje.  Jak już jest wszystko ustalone to ciężko podwoić zespół wykonawczy dlatego kolejnej wolontariuszce niestety odmówiłem. Szkoda, bo pewien kapitał się zmarnował, a można było trochę inaczej zaplanować zajęcia. Na przyszłość pozostaje nauka że działania trzeba planować nie tylko pod kątem że kogoś zabraknie ale i że ekipa może urosnąć.

Jak powiedział Mateusz na akcję woluntarystyczna spotkania wyszły całkiem dobrze więc jest się z czego cieszyć.

Za fotki i filmy wirtualne podziękowanie ślę dla Joli Dec, a za całą imprezę wszystkim zaangażowanym w jej organizację.

 

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *