WordCamp 2017 Lublin

Szykuje się kolejna impreza roku WordPresowego światka. Po raz kolejny będę miał przyjemność wystąpić i podzielić się moją wiedzą. Nie jestem zadowolony z ubiegłorocznego występu podczas którego przedstawiałem porażkę wdrożenia WordPressa dla biblioteki w której pracuję. Generalnie ze strony informatycznej zostało zrobione wszystko ale wdrożenie umarło w procesie decyzyjnym dyrekcji.

#wclublin prelegent (więcej…)

WordCamp 2015

wejścieByłem, zobaczyłem, pośmiałem się, powymądrzałem, ogólnie było dobrze.

Jako naczelny malkontent kraju wyrażam jednak niezadowolenie że nie było jakiegoś sygnału informującego o rozpoczynających się prelekcjach.

Idea dość długich przerw technicznych miedzy prezentacjami, zachęcała do rozmów w kuluarach. Podobało mi się to i korzystałem namiętnie, ale stało się powodem uporczywego spóźniania na prelekcje. Tak wiem mogłem się bardziej przykładać do pilnowania czasu, ale jakiś dżingiel informujący że zaraz się zacznie by to zdecydowanie ułatwił. W sumie to moje jedyne poważne zastrzeżenie do organizacji imprezy.

Generalnie wielki wielgachny szacun za (więcej…)

WordCamp Polska 2014 od kuchni

Podsumowanie konferencji jest krótkie:

Jeszcze raz się udało… ;)

Można odetchnąć po ostatnich aktywnych dniach.

Zdecydowanie wolę być uczestnikiem WordCampa niż organizatorem. Kolor koszulki i prestiż „Organizator” na identyfikatorze na mnie nie działają. Ale jednak jeżeli za kilka lat WordCamp wróci do Warszawy, to znów przyłożę łapkę do jego organizacji (jeśli będzie potrzebna), bo mimo wszystko warto.

Co straciłem jako jeden z organizatorów?

  • Before party (ktoś musiał być rano żeby pootwierać wszystko)
  • Midle party (ktoś musiał być rano żeby pootwierać wszystko)
  • Połowę prelekcji z pierwszego dnia (ktoś musiał rozdać identyfikatory i takie tam)

Największa moim zdaniem wpadka? (więcej…)

Debata o odpowiedzialności za słowo

Miałem nie pisać o tej debacie bo jak dla mnie „była trochę z dupy” parafrazując tekst dnia. Przyszli, pogadali Marczak strzelił formułę dnia, Machała pokazał klasę i tyle.

Debata o odpowiedzialności blogerów i dziennikarzy za słowo

Miałem nie pisać bo usilnie chciałem zapomnieć zdanie Pana Dziennikarza Prezesa warszawskiego SDP czyli człowieka który powinien być choć trochę świadom o czym mówi. Jak się nie wie to lepiej zamilknąć. Niestety jeżeli jego bzdurna wypowiedź jest cytowana muszę więc dać odpór choćby dla zasady.

Piszący takiego bloga (kulinarnego przyp. NB) nie ma żadnej odpowiedzialności

Normalnie nie zdzierżę takiej bufonady. Albo (więcej…)

Blog Forum Gdańsk 2012

Jadę posłuchać na Blog Forum Gdańsk 2012Jakoś nie mogłem się zebrać do tego podsumowania BFG2012 bo było jak dla mnie dziwnie. Tak jak w ubiegłym roku załapałem się rzutem na taśmę i w sumie cieszę się że byłem, ale wiedzy stamtąd nie wyniosłem wiele.

Po pierwsze atmosfera. 

Wszyscy w opisach recenzjach chwalą sobie że atmosfera była doskonała, że było blisko do ludzi na scenie itd. Być może jeśli by był jakiś większy dystans czasowy do WordCampa to bym przytaknął bo faktycznie aftera spędziłem z prelegentami. Jednak to nie wszystko co buduje atmosferę, przykładowo jak Łukasz zaczął się wypowiadać z widowni to aż dreszcz przeszedł po nas, taki niemy neg poleciał od reszty publiki. Po WordCampowym rozluźnieniu następne spięcie pośladków wywołał tekst „pilnuj laptopa” usłyszany w tłumie, to samo na afterze ktoś ładował telefon (stary trup) i największy problem miał że go ukradną. Rozumiem lęki w nie najlepszych czasach żyjemy ale jak wspomnę poprzednie dni na #WCGda gdzie telefony i komputery walały się wszędzie to jednak atmosfera #BFGdansk była spięta.

Po drugie obiekt i organizacja ruchu. (więcej…)