Byłem na WordUp Warszawa i wyniosłem trzy zdziwienia

klubowa sala z siedzącymi na krzesłach uczestnikami spotkania na ostatnim planie scena z dwoma osobami.

Pierwsze zdziwienie że już od 4 lat nie było WordUpa w stolicy. Niby dawno nie było, ale że minęły już 4 lata to szoking. Jak Dominik tak wygarnął ze sceny to we mnie niedowierzanie bo przecież to niemożliwe, Marcin za tablet i weryfikacja… Jak pokazał co znalazł to popatrzeliśmy na siebie kwaśno i no cóż najwyraźniej czas płynie jakoś szybciej niż go odczuwam.

Ciekaw jestem czy po zaplanowanych następnych dwóch imprezach (pierwsze wtorki miesiąca) ekipa utrzyma tempo czy pofolguje, odpuści, zrezygnuje? Planowane są spotkania tematycznie maj woocommerce, czerwiec dostępność.

Pierwszy gadał Krzysiek i no sorry ale w prezki to kiedyś lepiej umiał niż teraz, były czytelniejsze. Rzucanie tekstu że ekran powinien być większy a nie slajd inaczej dobrany nie wróży mu przyszłości w branży szkoleniowej :> Prawdopodobnie dla tego że za wiele było drobnicy na dalekim ekranie nie bardzo pamiętam o czym mówił, a może już nie ogarniam co mówią z racji wieku i stłuszczenia mózgu? No w sumie z Krzyśka wystąpienia najbardziej polecam fragment w którym opowiada jak marni twórcy wtyczek maskują poprawki security żeby w change logu wtyczki nie było widać że mieli babola.

Drugi gadał Marcin było lepiej, co prawda prezka przeleciała jak dla mnie bez fajerwerków ale spoko to może być efekt że to nie ja byłem grupą docelową tej prezki. Najważniejszym elementem jego prezentacji (jak dla mnie) było stwierdzenie że niektóre wtyczki nie muszą mieć aktualizacji i mogą mieć liczone w latach ostanie poprawki. Po prostu są wtyczki osiągające taki poziom doskonałości że nie ma w nich co poprawiać. Jeśli na dodatek twórca takiej wtyczki nie ma presji na zarabianie to nie psuje ich zbędnymi wodotryskami, aktualizacjami itd. Z tego co Marcin mówił przed wystąpieniem głównie mu zależało aby ludki zapamiętali żeby używać 2FA, nie wiem czy mu się udało ale prezka Wojtka na pewno podbiła ten istotny temat.

Trzeci gadał Wojtek i to jak dla mnie zwycięzca tej odsłony WordUp Warszawa. Na konkrecie pokazał jak wygląda jedna z technik wyłudzenia. Generalnie zły aktor przejmuje twoje konto pocztowe i się uczy gdzie można cię oskubać. Manipuluje mailami podstawia ci np. prawdziwą fakturę ale ze swoim numerem konta i jak ją opłacisz to po temacie, kasa nie wróci, raczej nikogo nie złapią, a kontenery z towarem za który myślałeś że zapłaciłeś nie dotrą. W tym kontekście Wojtek u siebie w Smarthost wdrożył 2FA żeby utrudnić przejmowanie konta przez cyberprzestępców. I co najważniejsze to działa, bo ma informacje od ludzi że dostają maile z kodami które są tylko wysyłane jak ktoś się zaloguje hasłem. Skoro się nie logowali a dostali maila to znaczy że ich hasło gdzieś pociekło…

Drugie zdziwienie to takie że Marcin i Wojtek ograniczyli się do 2FA a nie poruszyli w ogóle MFA. Jako zwolennik kluczy sprzętowych poczułem się wykluczony. Mam „na stałe” wetknięty do kompa klucz i wolę go dotknąć jak jest potrzeba niż bujać się z wyciąganiem telefonu, skanowaniem qr-kodu i jak za czasów WEB2.0 przeklepywać cyferki z palca.

Trzecie zdziwienie takie że kiedyś nie wkładając nawet połowy wysiłków w reklamę imprezy co obecna ekipa, ludzi przychodziło o połowę więcej niż było ostatnio. Niestety nie zmienił się za to poziom gównażerii :( nadal połowa bierze bilet (czyli robi rezerwację miejsca za którą ktoś płaci) a potem nie przychodzi. Jestem za biletowaniem i nie robieniem owerbookingu tylko za tym jak ktoś rezerwuje miejscówkę nie przychodzi i nie rezygnuje to po prostu następnym razem jego bilet jest płatny albo ma bana czy inną sankcję typu brak darmowych napitków.

PS

Widziałem „publiczną” tacę szotów podczas pogaduszek po imprezie, więc podejrzewam że mile przyjmowana praktyka z WordUp Gdynia zakorzeni się WordUp Warszawa.

Dorota dzięki za fotkę jako odźwierny imprezy.

Lokal w miarę choć sala trochę mała, na barze nic ciekawego :( tylko nudne Bacardi w 3 odsłonach.

Autor: Arek Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie władca CMS-ów na państwówce. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *