Pożar w Bibliotece

Chyba napiszę nowelę pod takim pięknym tytułem. Taki paradokument na bazie tego co obserwuję. Sam nie wiem czy to będzie bardziej „Kto zabrał mój ser”, czy coś z „Medalionów”. Najprawdopodobniej oba kierunki w burleskowym sosie bo to co się wyprawia to Farsa przez wielkie eF.

Na kanwę opowieści będzie składać się:

  1. chcenie Burmistrza nie poparte środkami na realizację chcenia
  2. kreatywność Dyrekcji aby chcenie zrealizować posiadanymi zasobami
  3. opór materii w sensie brak możliwości technicznych żeby chcenie wprowadzić w życie zgodnie z przepisami prawa

Będzie trochę z klasycznej tragedii antycznej bo każdy z bohaterów poniesie klęskę indywidualną a skomasowane klęski te uderzą bezpośrednio w instytucję.

Główne postacie: Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii mózgownica | Dodaj komentarz

Wywaliłem półeczki

Wpis tak ku pamięci :)

Po 10 latach odnowiłem wygląd na https://bibliotekarz.com

Z żalem wywaliłem półeczki na których stały książeczki (szitfak właśnie odkryłem że nawet printscreena im nie zrobiłem) ale skoro większość prowadziła donikąd to nie było sensu tego utrzymywać. Z żalem wspominam te pionierskie czasy kiedy Bibla, Malin, Pulowerek robiły biblioteczne internety. Nawet kanciastą i bezduszną bibliosferę podkradającą treści wspominam z sentymentem.

Wychodzi mi że ten blog choć mało biblioteczny może być ostatnim z tamtych pionierskich czasów :D a szkoda. Owszem jest trochę młodszych blogasków ale trochę mi głupio czuć się weteranem. Choć z drugiej strony może już czas się przyzwyczajać… i może to być piękne.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii arek ver. 5.xx, strony www | Otagowano , | Dodaj komentarz

5 lat w bece

Wczoraj minęło 5 lat odkąd zatrudniłem się w bibliotece. Szmat czasu głównie straconego na nisko płatną aczkolwiek stabilną pracę.

Nie jestem szczęśliwy z tej roboty ale tkwię w niej z powodu zespołu który jest fajny. Stać mnie póki co na pracę w bibliotece ale ten czas się powoli kończy. Jeden z naszej trójki odszedł właśnie do innej roboty, więc etatów ubyło i może być różnie z realizacją zadań. Żeby było ciekawiej z 3/4 przeszedłem na cały etat ale pod warunkiem że jeden dzień w tygodniu pracuje zdalnie i jest to dzień poświęcony na naukę nie typowa pracę w bibliotece. Tak więc po prawdzie do tej pory mieliśmy 2 i 1/4 etatu a po roszadach będzie 1 i 4/5 więc zdecydowanie mniej.

Szczęściem część głupich prac jest szansa że zostanie zorganizowana tak że przestaniemy tracić czas na ctrl + c w wordzie i ctrl +v  w wordpressie, oraz robić inne dziwadła tego poziomu. Ale czas pokaże jak to będzie w praktyce.

Póki co wczoraj w końcu po raz pierwszy Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii arek ver. 5.xx | Otagowano , , | 1 komentarz

Opijam dziś 20 lat stałego łącza w domu!

Trochę nie do wiary ale kilka dni temu sprzątając maszynownię (przed przywróceniem jej do użytku) przeglądałem papiery i trafiły mi się dwie perełki.

Jedna to umowa z 8 maja 2000 na SDI dzięki której byłem jednym z pierwszych który to magiczne łącze dostali. Przez wiele lat czekałem na telefon (tak na telefon się czekało i dawało łapówki żeby go dostać) a w dwa czy trzy miesiące po założeniu linii przyszła odpowiedź że są warunki techniczne na zestawienie Szybkiego Dostępu do Internetu. Więc w te pędy z kopertą gdzie trzeba i założyli!

Jakaż to była potęga stałe 115 kb/s bez limitu transferu i opłat za impulsy…

Nawet jak weszła neostrada to SDI miało przewagę bo było symetryczne i miało swoje 115  kb/s w obie strony gdy neostradka dawała 256 do siebie i chyba 64 w świat. Jeśli się miało własny serwer (jak ja) to była to szalona przewaga SDI.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii arek ver. 5.xx | Dodaj komentarz

Wyliczanki zarobkowe w IT zimny prysznic dla juniorów

Dzień móżdżenia o zmianie roboty drugi (po nocy pełnej móżdżenia) :/

Sprawa zaczyna wyglądać dziwnie, bo beka zaczyna się jawić jako całkiem nie najgorszy pracodawca. Rozumiem że wybierając nowy kierunek zawodowy trzeba się liczyć ze spadkiem dochodów i zapłacić frycowe, ale jeśli po frycowym ląduje się na tym samym to już nie jest cool. Prosty kalkulatorek wskazuje jak duuuży byłby to spadek (nawet poniżej zarobków w przysłowiowej biedronce), a co gorsza nawet po roku – dwóch pracy jako junior niekoniecznie dojdzie się do 7000 które dopiero staje się równoważnikiem obecnego wynagrodzenia w bibliotece.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii mózgownica | Otagowano , , | 1 komentarz