4 lata w bibliotece

Zanosi się że będzie podobnie jak ze studiami, poszedłem na jeden semestr a skończyłem studia. Do beki wpadłem na trochę bo znajoma prosiła a póki co nie zapowiada się na zmianę pracy…

Pamiętam jak kiedyś na przerwie między zajęciami dziewczyny stały i wspominały jak to tylko na chwilę przyszły pracować do biblioteki a skończyło się studiami i obecnie stażem zdecydowanie powyżej 10 lat (rekordzistka teraz chyba ma ponad 20 lat stażu w pracy do której przyszła na chwilę).

Rozczaruję tradycjonalistów ale pośród prawie 100 pań nie ma żadnej z bibliotekarskim koczkiem i żaden z kilku zatrudnionych facetów nie nosi pulowerka. Choć nie ukrywam że jeden nosi kamizelkę i goli nogi.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii arek ver. 5.xx | Otagowano , | Dodaj komentarz

odwyk od fejsa :) wnioski po miesiącu

Nie brakuje mi co kto jadł, gdzie był i fotek jego kota.

Messenger daje radę w kilku przypadkach, są jednak tematy których się nim nie ogarnie :(.

Muszę pomyśleć nad jakimś innym rozwiązaniem niż całkowity rozwód z fejsem, ale takim żeby fejs mnie nie zżerał bo jednak będę musiał go używać, jeżeli to nad czym pracuję ma wypalić. Jest jeszcze kilka miesięcy do tego czasu, więc spoko coś wymyślę.

Po miesiącu poza fejsbukiem wpadłem wrzucić ankietę do pewnej grupy i z miejsca zobaczyłem jak bardzo stałem się wykluczony :( Ominęły mnie co najmniej 2 ważne informacje na tej grupie, może nie ma nad czym rwać szat ale to dowód jak bardzo fejs zmonopolizował rynek przekazu informacji.

Informacja która kiedyś szła różnymi kanałami (blogi, fora, rss-y, maile, czaty) została zastąpiona jednym ogłoszeniem na fejsie (no może z duplikacją na kilka grup). Ludzie z powodu własnej wygody stali się niewolnikami zasięgów na fejsie :/ Mając własne kanały wymiany informacji była pewność że dotrze ona do określonej grupy ludzi, teraz rządzi tym algorytm. Algorytm który jak poczuje kasę to przytnie zasięgi żeby potem wykazać jak skuteczna jest reklama na fejsie gdy ją wykupisz.

Jako społeczność staliśmy się niewolnikami fejsa.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii facebook | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Prezydencka strona z paździerza

Zaginął mi post w którym kiedyś opisywałem że to słabe ukrywać archiwalne strony poprzednich prezydentów (jak się znało adres i wpisało linka z palca to działały) i robić nowe archiwum z historią tylko żeby uhonorować „jedynego słusznego” prezydenta (według aktualnie rządzących). Zupełnie tak jakby poprzednich prezydentów co coś osiągnęli nie było, a świat się rozpoczął dopiero od dwóch takich co ukradli księżyc.

Ale to praktycznie nic w porównaniu z obecną żenującą sytuacją gdzie strona osoby nr 1 w kraju prezydent.pl ma linka przekierowującego do sklepu z domenami.

Tak dobrze widzicie jakiś rządowy gamoń nie opłacił domeny Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii naprawiacz | Dodaj komentarz

Żenujący żart prowadzącego

– Byłem w czwartek na wordupie

– a momenty były?

– no masz, najlepszy wtedy kiedy Robin zaczął opowiadać zapowiedziany w agendzie żenujący żart prowadzącego :) Normalnie długo nie skumałem o co w nim chodziło… chyba o to że na WordUpa przyszło więcej ludzi niż mieszka w Kaliszu no ale skoro nasza ekipa przyjechała z łodzi i wawy to gdzie tu żart ;). Faktem jest że sala była za mała a smarthostowi praktycznie zabrakło kubków :>

Generalnie to zupełnie inny WordUp niż nasz w warszawie. Z tych na których byłem najbliżej mu do krakowskiego. Organizacja luźna choć nie aż tak jak w krakowie gdzie był zupełnie odlot (jedyne miejsce w którym zacząłem swoją prezkę po 22-giej). To jednak jest różnica między planowaną pogadanką na 30 minut a faktycznym godzinnym występem Łukasza :) drugie tyle czasu robi różnicę. Jest na WordUp Kalisz taka atmosfera której mi osobiście bardzo brakuje w warszawie, tak studencka radość zamiast profesjonalnego sznytu. Wracając gadaliśmy z Marcinem jak ją przenieś do nas i nie mamy bladego pojęcia jak to zrobić. No dobra coś tam wymyśliliśmy ale czy zadziała zobaczycie jak wpadniecie na wordup warszawa.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii konferencja | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ewangelista WordPressa

– Byłem wczoraj na wordupie

– a momenty były?

– no masz, najlepszy wtedy kiedy Dziudek zaczął opowiadać to o czym ja miałem przygotowane mówić :)

Tak to już jest kiedy tematyka różna Dziudek mówił o wtyczkach do WordPressa ogółem a ja o blokach używanych w gutenbergu ale problemy te same. Zarówno jedne jak i drugie mogą być dobre i mogą być słabe, generować podobne problemy (nadmiarowość js, css, divozę itd.).

Tak więc Dziudek mówił swoje a ja skreślałem punkciki z listy tematów do opowiedzenia. Wyszło śmiesznie, płaczu nie było (podobno tragedii też nie) ale jednak prezka wyszła jak wyszła.

Z drugiej strony o tych problemach z wydajnością, bezpieczeństwem i użytecznoscią trzeba mówić głośno i wyraźnie żeby zakończyć głupią gadaninę „WordPress jest zły bo muli” tylko pokazywać prawdę „WordPress nie jest doskonały (jak każdy soft) ale muli to wtyczka o nazwie…”.

Za dobór wtyczek, motywów odpowiada ten co stawia wordpressa i to on ponosi odpowiedzialność za komponenty które użył. Kiedy „specjalista” po tygodniowym kursie mówi zrobiłem dobrze, ale to hosting nie daje rady a Ty widzisz że masz zainstalowane pińćset wtyczek to wiedz że gada głupoty.

Będzie film z wordupa to wrzucę, póki co prezka leży na slideshare.

 

Wracając do tytułu posta spodobało mi się że Wojtek tak mnie określił, chyba zacznę się przyzwyczajać do niego bo świetnie pasuje do tego co planuję robić po wakacjach…

Zaszufladkowano do kategorii konferencja, prowadzenie bloga | Otagowano , , | Dodaj komentarz