JestemAI chyba

czyli o gównowatości testerów „tekstów od śmiesznej inteligencji” cwaniaków chcących łatwo zarobić.

A było to tak…

Napisałem posta na linkedina

Fajny jest ten wszechobecny flejm lepszy wordpress czy coś samodzielnego wygenerowanego za pomocą vibe codingu. 
*Problem* nie leży w narzędziu tylko w jakości produktu.  Dobry fachowiec użyje w zależności od potrzeb betoniarki albo namiesza zaprawy wiertarką czy kielnią.
Lubię vibe coding bo zapewni mi pracę za kilka lat, im więcej będzie posiadanych i nieutrzymywanych projektów wygenerowanych ze śmiesznej inteligencji tym dla mnie lepiej,
ale 
kto wie? Być może rynek się zmieni i zamiast utrzymywania stron przez lata życie postawi na jednorazówki na zasadzie jakiś dozorca w firmie zrobi stronę i czeka się potem na włam a wtedy stawia nową stronę...
Jest oczywiście opcja że śmieszna umożliwi za jakiś czas postawienie agenta aktualizującego komponenty i autorski kod, jednak samoróbki które do tego czasu powstaną nadal będą do poprawy lub zrobienia na nowo.

i pomyślałem że tak dla jaj podrobię styl śmiesznej inteligencji użyję – listy i innych wskaźników no wiecie żeby „specjaliści” się doszukali. Ot takie szczeniackie rzucenie gównem w wentylator :)

Pomyślałem że najpierw sprawdzę obecną jakość i może któryś z testerów tekstów AI coś mi podpowie. Uruchomiłem kilka narzędzi i wynik okazał się fascynujący – jestem śmieszną inteligencją!

i to na prawie 90% lub według innych nie jestem :)

Sprawdziłem wyniki w kilku serwisach i jak jeden mąż potwierdziły to sprzeczne domniemanie.

Oto kilka serwisów internetowych na których badałem.

  • solvely.ai – serwis oferujący płatną humanizację tekstów napisanych przez sztuczną inteligencję
  • getsolved.ai – kolejny serwis z płatną humanizacją wygenerowanych przez AI tekstów
  • www.grammarly.com – narzędzie aktualnie oferuje szeroką ofertę pracy nad tekstami
  • use.ai – sztuczna inteligencja która potrafi sprawdzić czy tekst napisał człowiek czy AI

Tylko cztery serwisy ale pozwala to już wyciągnąć wnioski.

Dwa pierwsze zarabiające na humanizowaniu tekstów wykazały że tekst napisała sztuczna inteligencja, Grammarly i use.ai mające szerszą ofertę usług i sposobów zarabiania twierdziły że tekst napisał człowiek.

Reasumując to badanie:

  • serwisy humanizujące – zarobkowo teksty napisane przez sztuczną inteligencję dążą do uzyskania jak największego zarobku. W tym celu dramatycznie podnoszą wynik wykrywania śladów automatycznego pisania w badanych tekstach.
  • serwisy o szerszej działalności – niż tylko humanizacja treści są bardziej wiarygodne w ocenie.

Z niecierpliwością oczekuję na na komentarze od moich wspaniałych czytelników.

Autor: Arek Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie władca CMS-ów na państwówce. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku czy linkedin

Jeden komentarz

  1. qrcze nie wiedziałem że tak trudno napisać mi tekst w stylu śmiesznej inteligencji, to trzymanie się poprawności językowej i nie tylko, ten absurdalny styl boldowania i wszechobecne listy, kastrowanie słów nieobyczajnych… to jakaś masakra
    Może czas poszukać agenta który zmienia tekst człowieka na taki bardziej ejajowy. Z drugiej strony to chyba szkoda czasu na rozwijanie tego eksperymentu, zwłaszcza że będę wdrażał testowo kawałek kodu mający wycinać odwiedziny botów na stronie. Ot takie alternatywne rozwiązanie dla tych co nie chcą lub nie mogą używać np. clouldflare w tej materii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *