odwyk od fejsa :) wnioski po miesiącu

Nie brakuje mi co kto jadł, gdzie był i fotek jego kota.

Messenger daje radę w kilku przypadkach, są jednak tematy których się nim nie ogarnie :(.

Muszę pomyśleć nad jakimś innym rozwiązaniem niż całkowity rozwód z fejsem, ale takim żeby fejs mnie nie zżerał bo jednak będę musiał go używać, jeżeli to nad czym pracuję ma wypalić. Jest jeszcze kilka miesięcy do tego czasu, więc spoko coś wymyślę.

Po miesiącu poza fejsbukiem wpadłem wrzucić ankietę do pewnej grupy i z miejsca zobaczyłem jak bardzo stałem się wykluczony :( Ominęły mnie co najmniej 2 ważne informacje na tej grupie, może nie ma nad czym rwać szat ale to dowód jak bardzo fejs zmonopolizował rynek przekazu informacji.

Informacja która kiedyś szła różnymi kanałami (blogi, fora, rss-y, maile, czaty) została zastąpiona jednym ogłoszeniem na fejsie (no może z duplikacją na kilka grup). Ludzie z powodu własnej wygody stali się niewolnikami zasięgów na fejsie :/ Mając własne kanały wymiany informacji była pewność że dotrze ona do określonej grupy ludzi, teraz rządzi tym algorytm. Algorytm który jak poczuje kasę to przytnie zasięgi żeby potem wykazać jak skuteczna jest reklama na fejsie gdy ją wykupisz.

Jako społeczność staliśmy się niewolnikami fejsa.

Najlepszym przykładem jest to że musiałem wrócić na chwilę na fejsa żeby opublikować ankietę (bo to jedyne obecnie moje wspólne miejsce z tą grupą ludzi) i przeprowadzenie tej ankiety było by gdzie indziej raczej nieosiągalne (brak innego kontaktu z odbiorcami niż przez fejsa) :(

Drugim dowodem jest to że te dwie wspomniane wyżej informacje do mnie nie dotarły, bo ich nadawcy nie puścili ich innymi kanałami niż fejsgłup :(

Ktoś miał super pomysł jak zniewolić i śledzić całe społeczeństwa i jeszcze sami się będą do tego ludzie pchali.

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

O Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii facebook i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.