Testuję wtyczkę Editor Box

podgląd wyglądu Editor Box

Editor Box działa zgodnie z założeniami Autora, że wpisy na blogaska tworzy się tak jak wpisy na fejsgłupa czy twittera.

Minimum klikania, pisanie od ręki (pole edytora pojawia się na froncie nad wszystkimi wpisami jak jesteś zalogowany) i to jest fajne. Tak samo fajne jest to że nie ma miliona boksów, elementów do ustawiania jak w gutenbergu, gdzie zamiast pisać to się naklikasz albo przypominasz i wciskasz jeden z pierdyliona skrótów klawiaturowych żeby coś napisać.

Jednak jeśli potrzebne są ci do szczęścia (i podniesienia czytelności posta) wyróżnione śródtytuły, jakieś boldy, pochylenia czy cytat, czyli to wszystko czym różni się mój post z bloga od wpisu na fejsie, to wtyczka tego nie ma.

I tu jest pewien problem, bo działa poprawnie zgodnie z założeniem, ale jednak nie działa jak bym chciał. Dylemat ten przypomina mi trochę pierwszy odcinek z doskonałego cyklu „Prosto i kropka”

wspomniany w nim „Kryj ryj” jest skuteczny ale „Uważaj na głowę” zdaje się być faktycznie lepszym komunikatem.

Jednak sądzę że Konrad nie powinien tego formatowania w nią upychać, bo wtyczka straci wtedy swój pierwotny zamysł prostoty użycia.

Zdawało mi się że taka prosta możliwość pisania postów będzie dla mnie fajna bo przecież mam proste posty, myliłem się. Potem myślałem że będzie mi się sprawdzała jako edytor surowego tekstu, ale ćwiczenia praktyczne pokazały że jednak poza skupianiem się na tym co piszę, to jednak jestem wzrokowcem i na bieżąco formatuję tekst.

Zadziwiające, że taka mała wtyczunia, a pokazała mi jak to zupełnie nie mam pojęcia o swoim własnym procesie tworzenia postów.

Jeśli chcecie sprawdzić jak to jest pisać bloga jak wpisy na fejsie czy twitterze to instalujcie https://pl.wordpress.org/plugins/editor-box/ bo to jednak fajnie tak pisać, bez całej tej klikologii zmierzającej do utworzenia nowego posta.

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

2 komentarze

  1. Dzięki Arek za recenzję

    > wyróżnione śródtytuły, jakieś boldy, pochylenia czy cytat, czyli to wszystko czym różni się mój post z bloga od wpisu na fejsie, to wtyczka tego nie ma

    Edytor wspiera HTML jak coś. Ale tak, na razie jakiegoos fajniejszego formatowania nie ma, ale są plany by się tym zająć.

    I jeszcze jeden tip: jak pisząc taki wpis nagle sobie uświadomisz, że jednak potrzebujesz pełnego edytora, wciśnij ctrl i wtedy naciśnij przycisk Publikuj. Wpis zostanie zapisany jako szkic, a Ty zostaniesz przeniesiony do edytora w wp-admin (jeszcze myślę jak rozwiązać problem braku ctrl w telefonach komórkowych ale na desktopie działa ;) ).

    1. no to Panie żeś mi tymi tipsami spowodował że będę musiał sprawdzić jak działają bo w sumie faktycznie to może być ciekawy pomysł.

      Właśnie wpadłem na pomysł że jak byś *markdown* __zaimplementował__ to rozwiązało by moje rozterki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.