Dieta stracę 20 kg!

Dojrzałem :/

Skończę tylko słodycze co mam w domu i zaczynam chudnąć :) no dobra bądźmy realistami, jeszcze jakaś W-Z tka się trafi do niedzieli, świeżutkie skwareczki na pachnącym chlebku i kilka innych szaleństw.

Moja dieta to nie jest jakiś dramat, głodnym się nie chodzi, tyle że jest praktycznie bez tłuszczu i cukru i właśnie ten brak mnie smuci.

Stres nie stres, po 3 latach puchnięcia czuję że muszę zrzucić parę kilo które przybyło w wyniku zażerania stresu początkowo, a potem w wyniku kulinarnej rozpusty. Powiedzmy że zgubię jakieś 20-25 kilo. Czas już jest właściwy skoro dobijam do 130 cm w obwodzie ;) których przekroczyć nijak nie chcę. To jednak wiocha jak w sklepie zamiast gaci szuka się spadochronu :D

Plan jest prosty, mam zapiski skutecznej diety (efekty na wykresie niżej) którą stosowałem 3 lata temu więc wiem co mam jeść i ile. Zresztą jak coś będzie nie tak, to poszukam pana Maćka co mnie wtedy tak skutecznie prowadził i zapewne znów poratuje mnie wiedzą.

Wobec powyższego Czytaj dalej →

Menu na udany dzień

Trafiłem ostatnio na pytanie jak by wyglądał twój idealny dzień… To dość proste pytanie jednak odpowiedź na nie nastręczyła mi trochę trudności. Postanowiłem myśleć realnie i wszelakie pracochłonne przepisy na odlotowych składnikach wykluczyłem. Moim zdaniem udany dzień jest wtedy gdy masz maksimum efektów przy minimum wysiłku :)

Proste menu które sobie wymyśliłem może nie idealne ale na pewno smaczne i raczej bezstresowe:
rum captain morgan

  •  – żytnianka na słono, jajko w szklance, przesmażone listki boczku, chleb wieloziarnisty z masłem
  •  
  •  – budyń śmietankowy a w nim czerwone porzeczki i granat
  •  
  •  – delikatna zupa porowa
  •  
  •  – zapieczone duszone kacze udka, piure ziemniaczane z mocną nutą rozmarynu, marynowana na słodko dynia, podane z czerwonym mocno tanicznym winem np. Don Pascual Tannat by pasował
  •  
  •  – torcik na bazie murzynka z wiśniami w spirytusie przekładany kremem toffi i ajerkoniakowym polany mleczną czekoladą zdobiony gałką lodów straciatella, kawa z cytryną
  •  
  •  – sałatka jarzynowa w mięsistych plastrach szynki, jogurt grecki z miodem i winogronami
  •  
  •  – szklaneczka ciemnego rumu, ulubiona bilardówka z latakią

Nie pozostaje nic innego jak kupić składniki i zrealizować pozytywny dzień w kuchni :D

Niby brakuje jeszcze czegoś na podkurek, ale przyjmijmy że w taki dzień się idzie wcześnie do łóżka żeby spalić kalorie ;)

Ciekawe czy Wy macie jakieś takie swoje menu na cudowny kulinarnie dzień?

Zażeram stres

Nie wiem jak u Was ale reakcją obronną mojego organizmu na stress jest jedzenie. Trafiłem na fajny teledysk obrazujący problem.

Co prawda moje obżarstwo nie jest aż takie jak na filmiku niżej, ale w trudnym okresie jestem  jak szarańcza która zjada dziennie tyle ile waży. Dość powiedzieć że po ostatnich „szpitalach” przyszło 20 kilogramów i ponad rok pracy u podstaw poszedł do śmieci :/

BTW Mimo wszystko samych pogodnych dni życzę

Luksusowa ogórkowa

Wódka luksusowa ogorkowa

fotka marki luksusowa (nie moja)

Dostałem ostatnio maila od Luksusowej. Chwalą się nową wódzią jaką wprowadzą w kwietniu i nie powiem zaintrygowali mnie :)

Zdradzę ukochany rum i na pewno spróbuję tego wynalazku bo może być ciekawy w smaku. Źródło ciekawości jednak wypływa z moich głębokich wspomnień „kombatanckich” jak to w LWP było.

Nie da się ukryć że stary dziad ze mnie :> za moich czasów w kamasze brali na siłę, model fryzury był 720, fala była falą, a koty latały na wysokości lamperii.

Służyłem w śledziowie. W pewnym momencie wywieźli całą jednostkę pod ruską granicę za Kuźnicę Białostocką żebyśmy kamienie z pól zbierali. To była taka straszna dziura z dala od jakiejkolwiek wsi, więc nie było nawet jak na metę skakać. A że wojsko piło Czytaj dalej →