y
Kategoria: mózgownica
Mózgownica to miejsce rozważań wszelakich, jest to najpopularniejsza kategoria na blogu. Wszak większość tekstów które wstawiam na bloga są efektem mojej zadumy czy zadziwienia otaczającym mnie światem.
Nie ważne czy jest to wpis o studiowaniu w IINiSB czy przepis na jajko w szklance proces pisania zostaje wyzwolony jakąś potrzebą, chęcią naprawy czy utrwalenia tego co mi się tam gdzieś za uszami w mózgownicy pojawiło.
Zapraszam do zapoznania się z tematami bloga w kategorii Mózgownica:
dobra odpowiedź z BN
Na początku września wysłałem pytanie do informatorium BN Czy mogę wykorzystać w celach komercyjnych dane zawarte w katalogu MAK Biblioteki Narodowej chodzi mi o niektóre pola z opisu książki. Chcę na ich podstawie uzupełniać dane książek w katalogu ofertowym antykwariatu. Odpowiedź z Informatorium przyszła szybko, choć wolałbym aby była inna bo jestem wygodnicki. Pani mogła… Czytaj dalej dobra odpowiedź z BN
Dyrekcji IINiSB pod rozwagę
Może dyrekcja (jeśli do niej informacja dotrze) weźmie dalszy ciąg moich przemyśleń o IINiSB sobie do serca dla dobra przyszłych roczników i rekrutacji. W instytucie była i jest nadal (sprawdzone ostatnio empirycznie) cała gama zniechęcających do studiowania czynników bez ludzkiej twarzy. Wiem że świat doskonały nie istnieje, ale to właśnie w tym Instytucie się wykułem… Czytaj dalej Dyrekcji IINiSB pod rozwagę
To papiery do IINiSB złożone
Byłem przedwczoraj w Instytucie złożyć papiery na studia bibliotekoznawcze ;) i mam kilka przemyśleń. Jak zawsze liczycie najpewniej na cierpkie słowa, to od razu z grubej rury Instytut Informacji skapcaniał :/ Mam na to niezbite dowody że jest duuużo do tyłu (co najmniej kilka miesięcy). Zobaczcie zresztą sami jaka impreza jest reklamowana w gablocie (fotka… Czytaj dalej To papiery do IINiSB złożone
malkontent – wykopane ze szkicownika
Zaniosłem papiery na UW i tak trochę sprzątam na blogu… Tak jakoś przed rokiem, a właściwie już więcej rozpocząłem pisanie tego posta. Nie będę go kończył ani zmieniał, zostawię surowy szkic tak jak powstał, potraktuję go jak złe wspomnienie, jako zapisek chwili. Niech to będzie platforma porównawcza czy coś się w instytucie zmieniło od tamtej… Czytaj dalej malkontent – wykopane ze szkicownika