Po roku w IINiSB

Od czasu jak się moje dziewczyny broniły rok temu nie byłem w Instytucie (bo i czego miałbym tam szukać). Ale wczoraj się broniła jedna z ostatnich więc dopingowaliśmy ją w kilka osób. Zgodnie z oczekiwaniami była to bardziej formalność podsumowująca czas Agi poświęcony na naukę, niż przykry egzamin. Trzymała się dzielnie aż do czasu gdy weszła ;) tak czy inaczej dała radę koncertowo i już tylko jedna sierotka została co nadal pracę pisze…

W instytucie było radosne dzień dobry z kilkoma wykładowcami i trzymanie kciuków po bułgarsku, a wizualnie widoczne zmiany na lepsze dla tych co lubią focie panoramka zrobiona przy stole z pięknie zduplikowną szafą w tle :/.

Z rzeczy wręcz niesamowitych w głównej klatce schodowej zrobili windę :D ale nie jechałem bo i po co, co nie zmienia faktu że kilku osobom się przyda.

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

5 komentarzy

    1. Pod windę wykorzystana została środkowa część głównej klatki schodowej, automat z tego co pamiętam stał bardziej po prawo…

    1. panoramka robi się praktycznie sama ale jak widać na przykładzie szafy czasem potrafi zduplikować klatki :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *