Jestem dinozaurem bo pamiętam czasy kiedy na helpdesku home.pl siedział prezes firmy. Wtedy był to naprawdę dobry hosting, poza tym że trzeba było w wordpressie dodać idea server do listy serwerów w vars.php.
Jako że zdrowie wygenerowało mi trochę wolnego to realizuję projekt monitoringu różnych hostingów. Nic wielkiego ale porównanie wygląda obiecująco. Na potrzeby tej zabawki kupiłem ostatnio parę tanich hostingów od różnych dostawców. Przyszedł czas na zakupy w home.pl (cenowo pierwszy rok z domeną chyba najtańszy na rynku) 30 zł z ssl-em
Niestety potem samo odnowienie domeny to już w kosmos idzie, odnowienie na 3 lata to 647.60 zł. Wiem bo odnawiałem.
Stan umysłu w księgowości
Jednak to nie cena spowodowała niezadowolenie a to że w czasach powszechnej automatyzacji u nich nadal ręczna robota i czekaj do poniedziałku :( a było to tak…
Przy okazji zakupu tego nowego serwera 10 marca dopatrzyłem się że jedna z domen ma termin płatności do 16-tego. Myślę sobie spoko (niewiedzieć czemu) nie przysłali powiadomienia o kończącym się terminie ale udało się, opłacę i po temacie.
No to opłaciłem patrzę co pięć minut a tu nic, dałem spokój pewnie potrzeba czasu. Sprawdzam następnego dnia ale usługa się przetwarza no to czatuje z hepldeskiem i się okazuje że ponieważ było na firmę (z moim nazwiskiem) a teraz jestem osoba prywatną to muszę wystawić zlecenie na zmianę.
Ok moja wina powinienem zgłosić zmianę statusu, środa to spokojnie wysyłam maila mamy czas. Czwartek, piątek brak zmian. W sobotę zaniepokojony dzwonię na hepldesk mówię w czym problem i spoko panienka z telefonu coś tam przeklikuje, mówi że zmieniła i poszło do płatności. Myślę spoko zaraz się przetworzy nie ma co dygać że domena stanie. Mija sobota, mija niedziela nic widać żadnych zmian, bot ma najwyraźniej wolne albo mają jak za komuny wszystko ręcznie.
Poniedziałek (16-ty ostatni dzień) odczekuję żeby przyszła pani księgowa wypiła kawkę i poplotkowała. Obgryzając paznokcie doczekuję do 11-tej sprawdzam i faktycznie napędzona kawą księgowa zatwierdziła pieniądze które pobrali tydzień temu za usługę.
Fart że 16-ty wypadał w poniedziałek, bo jak by wypadł w sobotę to dwa dni przestoju murowane.
Podsumowując udało się ale co nerwów przepaliło to moje, szczęściem biorę mocne dragi więc zawału nie dostałem ;)
Stan umysłu w usłudze
Dobra, hosting ruszył przy okazji zobaczymy co dają…
MMM… automatyczna instalacja wordpressa za pomocą śmiesznej inteligencji, wow!
Odpowiedziałem na kilka pytań i zaszumiało zabuczało pokręciło stanowczo za długo jak na podstawową instalacje i mamy efekt https://arekbibliotekarz.pl/ nic nie zmieniałem żebyście mogli popłakać razem ze mną.
Nowa przygoda zaczęła się od braku użytkownika i hasła. WordPress się wygenerował, doczytałem się że hasło powinno przyjść na maila. Nie przyszło. (ERRATA Jednak link do logowania przysłali mailem tyle że nie na ten na który przychodzą wszystkie powiadomienia i jest ustawiony w „Adres e-mail administratora”) Klikanie w panelu po wszystkim zaowocowało że wordpress wpuścił mnie bez logowania. Bez tego musiałbym rzeźbić w bazie albo używać magicznych wtyczek.
Następna perełkę widać poniżej.

Świeżo zainstalowany wordpress jest nieaktualny a któraś z wtyczek ma podatności mimo że wyklikałem opcję autoaktualizacji wszystkiego. I naprawdę nie interesuje mnie że to prawdopodobnie wina installatrona, obiecali że się będzie samo aktualizowało…
Żeby nie było wiedzą o tym bo wysłali mi maila z informacją że najwyraźniej nie robią tych aktualizacji które wyklikałem.

No cóż będę aktualizował ręcznie. Z ciekawości zajrzę w stan witryny…

No cóż niema i nie będzie imagick. Jako że to witryna do testów a nie prezentacji zdjęć obleci ale warto o tym pamiętać wybierając hosting. Zaglądam w zakładkę informacja a tam

najwyraźniej strona po polsku z ustawionym polskim ale ulokowana w anglezji :/
W kod zajrzyjcie sobie sami, dawno takiego potworka nie widziałem. Co przekłada się bezpośrednio na wyniki z google :(


Teraz rozumiem te ich namolne reklamy w panelu home, faktycznie mają co udoskonalać.
Nie wiem jakiej śmiesznej inteligencji używają ale jest pocieszna nie pamiętam od kiedy nie widziałem żeby bot przekręcał imię ale niech ta Areka lekką będzie.

Ciekawe jakie będą mieli czasy w porównaniu do konkurencji ale to już inna opowieść.
Arek, szanuję za cierpliwość i upartość w drążeniu stanów.
Jak jest czas, to można i takie rzeczy analizować. Ale trzeba mieć nieziemską zaciętość, której mi chyba by brakło.
Liczę na dalsze odcinki serialu i czekam teraz na serię stanów z nazwa.pl i innymi hostami! ;)
Dzięki za komcia, zobaczymy co będzie dalej. Póki co wykresy rysują się i są dość nieoczekiwane wyniki :)