wypad za miasto

Byłem na biznesowej „wycieczce” znaczy się jednodniowy wypad za miasto na ustalenia jak nowa strona uczelni ma wyglądać.

Nie powiem trochę się pociągi zmieniły odkąd jechałem nimi ostatnio, zwłaszcza w tamtą stronę nawet było gdzie golarkę do prądu włączyć ;) bo dzieciątko dzielnie wytrzymało prawie cały dzień bez kroplówki.

Gdzie byłem niech wam fotki podpowiedzą ewentualnie w przypadku braku odgadnięcia napiszę za jakiś czas.

Tak prawdę mówiąc to najbardziej poruszyły mnie ich parkometry na górze mają ogniwo słoneczne i są elegancko nowoczesne. Nasze żeliwne kloce, ciosane w kamieniołomach się po prostu nie umywają. Nie mam więcej fotek bo pogoda była kiepska do chodzenia a i towarzystwo nie do zwiedzania i nie do zabawy :(

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: głupoty Tagi

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *