Second Life tzw. drugie życie

Zarejestrowałem się tam jakiś czas temu jako Ksiegarz Szczepanski i teraz czy chcecie czy nie podzielę tym co zobaczyłem :)

Po pierwsze potrzebny jest mocny komputer i nie wszystkie karty grafiki są obsługiwane, kolejna zła wiadomość łącze do netu też powinno być mocne. Nawet jak się spełni te dwa wymagania to trzeba się uzbroić w cierpliwość bo z kolei łącza Linden Labs dostawcy Second Life nie są wystarczająco wydajne i generują się lagi przy ściąganiu grafiki i tekstur tak że widać bandę ludzi /szarych sylwetek/ i czeka się długo na to by zobaczyć jak są ubrani itd

Mówiąc szczerze to trochę jestem rozczarowany ludźmi na jakich trafiam jakoś nie bardzo chcą rozmawiać a ci co chcą to po hiszpańsku /portugalsku :) i nie wychodzi gadka przez translatory :( aczkolwiek bywa miło

Generalnie najczęściej ludzie są albo tam gdzie się zarabia lindeny albo w strefach wolnego seksu gdzie awatarki robią naprawdę wyuzdane rzeczy, używając wymyślnych sprzętów i wieloosobowych układów. Jak do tej pory a straciłem już ładnych parę godzin na to inne życie i wychodzi mi że ludzie realizują tam tylko bardzo niskie potrzeby.

Rozważałem możliwość zainwestowania w tą platformę i postawienie tam virtualnej księgarni :) ale o ile koszty miesięczne utrzymania skrawka powierzchni są jeszcze akceptowalne to koszt stworzenia platformy jest już spory :( „od 3 tyś do nieskończoności” /cytat kreatora/ przy czym za te 3 tysie to liche możliwości są oferowane, co przy niskim nasyceniu polakami nie zwróci się na pewno w rozsądnym czasie. Haczyk tkwi gdzie indziej, być może dzięki tej platformie udało by się nawiązać kontakt z jakąś polonią i im dostarczać książki ale to za duża w tej chwili dla mnie inwestycja w coś tak bardzo niepewnego więc puki co odpuszczę ale nie zapomnę.

Odnoszę wrażenie że jak się poprzednio rejestrowałem jakieś 2 lata temu to było o wiele większe zainteresowanie krainami jako takimi samymi w sobie, nie wspominając że golizna nie była aż tak bijąca po oczach i uprawiania seksu na ulicy wtedy nie zaobserwowałem.

Ciekawe kiedy czarni rozpoczną nagonkę na tą szalejącą tam pornografię tak pornografię i to dość ostrą miejscami np. widziałem konia – normalnego kopytniaka /bez skojarzeń/ pod którego można wejść w wiadomym celu.

Swoją drogą są tam piękne miejsca jak pewna plaża z naprawdę realistycznym widokiem i szumem morza – powaliłem tam kiedyś awatara na ręczniku pod gwiaździstym niebem przeglądającym się w wodzie i długo sobie tam leżał a ja odrywając się co i rusz od pracy na drugim kompie duszą byłem razem z nim ;)

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Jeden komentarz

  1. Cześć!!

    Szczerze Ci powiem myśle, że pomysł z księgarnią nie wypali bo ludzi wchodzą na Sl aby sie pobawić, poszaleć i robic to na co w RL sobie nie mogą pozwolić. Ja również tam po to wchodze żeby zapomnieć o problemach i poprostu pogadać z ludzmi bardzo cie zapraszam do GREEN POINT tam są bardzo przyjażni ludzi i oni Ci chętnie pomogą, a jak nie uda ci sie znajdz mnie bedziemy coś kąbinować. Tylko sie przedstaw bo nie napisałeś swojego Imienia i powiedz ze to z blogu to powinnam pamiętać :P.

    Pozdrawiam gorąco i mam nadzieje ze dozobaczenia w SL :))) papapa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.