Blog Day 2012

Spóźniony ale obchodzony od rana dzisiaj. Swoją drogą to Blog Day ma  już kawałek historii pierwszy raz obchodzony przeze mnie w 2008 roku.

Wczoraj zbrakło czasu na ten szczególny wpis bo się edukowałem. Najśmieszniejsze jest to że zajęcia prowadziła Marta Eichstaedt której bloga na tematy związane z wykorzystaniem webinarów i synchronicznego przekazu on-line chciałem polecić w ten specjalny dzień. W końcu mają być polecane różnorodne wpisy z okazji Blog Day. Wczoraj dzięki niej odkryłem czego nie da się przekazać w małym okienku webinaru, może wszyscy już o tym wiedzą ale dla mnie to odkrycie. Dobry prelegent gra ciałem, jak mówi o maszerowaniu to „maszeruje” jak o wspinaczce to się „wspina”, tego właśnie praktycznie się nie da pokazać w kamerce on-line, za mały ekran i za mała rozdzielczość by sensownie pokazywać całą sylwetkę. Owszem gdyby był profesjonalny kamerzysta dodał najazdy, panoramy itd. było by jak w TV ale wtedy jaki by był koszt webinaru?

Drugim blogiem który śledzę (więcej…)

BLOGDAY dziś !!!

Jeśli autor jednego z moich ulubionych blogów Bibliotekarski dramat w aktach niezliczonych /zdroworozsądkowe podejście do czytelników i ich aberracji, opisane w formie scenicznej/ ma rację a zapewne ma, to dziś…