dystans złapany wiem po co studiuję :)

Z powodu ostatnich zawirowań zmuszony zostałem do gruntownej analizy po co studiuję. Wynik okazał się przewidywalny i prosty – dla Ludzi których w IINiSB poznałem.

Może to głupie ale zżyłem się z nimi do tego stopnia że nawet będę chodził na jakieś nic mi niedające fakultety, ot tak żeby pobyć razem, a czasem wręcz w 302 potłoczyć ramię przy ramieniu.

Drugim powodem są 3 przedmioty na których nasiąkam jak gąbka. Kobiety prowadzące zajęcia mają wiedzę że ho ho. Bezwstydnie będę ją wysysał mimo, że jedna gada szyfrem, drugą okrzyknięto jako niezorganizowaną, a trzecia to niepozorna młódka. Jak to mówią mądrej głowie dość po słowie, kto będzie chciał to się dowie które wykłady uważam za najwartościowsze.

Na naszej liście mailingowej pojawił się w odniesieniu do ostatniego zjazdu taki tekst

zmiana planu po zjeździeTo fragment obecnego planu. Plan dostępny przed ostatnim zjazdem informował o rozpoczęciu fakultetów w minioną niedzielę co zaowocowało że ponad 50 osób czekało, czekało, czekało, czekało…

Komentarzy odnośnie braku zajęć z forum obydwu roczników magisterek pozwolę sobie nie przytaczać, zapewniam że nie są tak subtelne. Sugerują np. że Instytut robi z nas (posłużę się definicją określenia które padło) >>najlżejszy stopień upośledzenia umysłowego objawiający się trudnościami w logicznym rozumowaniu, pozwalający jednak na uzyskanie wykształcenia podstawowego, wyuczenie się zawodu i prowadzenie samodzielnego życia<<

Jak ustalił reporter w56 dla NBN (Niedoszły Bibliotekarz News) prof. Nikolajev nie wiedział że ma prowadzić zajęcia w niedzielę. Nie ma co, wróci z ciekawym doświadczeniem do swojego kraju. W ocenie reportera:

Jak na razie jest trochę onieśmielony i stara się robić wszystko, co nakazuje władza … Na mnie zrobił b. pozytywne wrażenie …

Wiem że można robić siatkę zajęć w wordzie (efekty widzą wszyscy) ilość pracy włożoną tylko ten co układa, ale dla wspólnego zadowolenia może warto zainwestować albo wykorzystać możliwości USOS-a. Wykorzystanie możliwości USOS-a w ramach „premii” zablokowałoby zapisy na fakultety w tych samych godzinach przez tą samą osobę.

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *