Luksusowa ogórkowa

Wódka luksusowa ogorkowa

fotka marki luksusowa (nie moja)

Dostałem ostatnio maila od Luksusowej. Chwalą się nową wódzią jaką wprowadzą w kwietniu i nie powiem zaintrygowali mnie :)

Zdradzę ukochany rum i na pewno spróbuję tego wynalazku bo może być ciekawy w smaku. Źródło ciekawości jednak wypływa z moich głębokich wspomnień „kombatanckich” jak to w LWP było.

Nie da się ukryć że stary dziad ze mnie :> za moich czasów w kamasze brali na siłę, model fryzury był 720, fala była falą, a koty latały na wysokości lamperii.

Służyłem w śledziowie. W pewnym momencie wywieźli całą jednostkę pod ruską granicę za Kuźnicę Białostocką żebyśmy kamienie z pól zbierali. To była taka straszna dziura z dala od jakiejkolwiek wsi, więc nie było nawet jak na metę skakać. A że wojsko piło Czytaj dalej →

Kaczy smalec z oliwką

Telefonowa focia z mojego twittera ale smak był wart utrwalenia.

Dobra ostra oliwka piri piri położona na delikatnym smalcu z kaczki to coś pysznego, kompozycja składników niosąca nadzieję na lepszy czas. Smak tak się komponuje że nawet solić ani odrobiny nie trzeba. Jak dla mnie magię smaku roztacza smalec z kaczki  gładko rozpływający się w ustach (lepiej niż najdelikatniejsza czekolada).

Jak niektórzy wiedzą od stycznia pracuję w fabryce. Niby się nie spocę przy tej robocie, ale rozwiązuję problemy gromadzące się od kilku lat. Efekt arbajtu w fabryce jest taki że jak w domu coś fajnego do jedzenia zrobię to na szybko obfotogafuję i siły się kończą. Czytaj dalej →

Duszone kacze udka w winnej marynacie

Jak pisałem kiedyś, otrzymałem zaproszenie na degustację wina, ale nie mogłem się na niej pojawić. brunello di montalcino uggiano

Najwyraźniej mnie polubili w Żabce, bo skoro nie byłem na degustacji to przysłali mi wino Brunello di Montalcino Uggiano do domu, za co w pas się kłaniam ;).

A skoro mam gustownie wyglądające wino to pasowało by zrobić coś „wytworniejszego” do jedzenia. Siedziałem i dumałem ze 2 tygodnie co lepsze do tego wina, czy przyrządzić jakiegoś zajączka czy kaczusię, a może by tak gąskę…

Czas płynął, wino stało… normalnie stres blogera. Ujmując twitterowo #problemypierwszegoswiata

Zdecydowałem się na duszoną kaczkę w winie ze złotym serem pleśniowym, ale niespodziewanie Kuchcia postawiła weto :(

Jako że jestem facet to umiem postawić na swoim :/ Z kaczki zrobiłem udka, a zamiast sosu z wina marynatę. Udka kaczki wyszły smaczne, ale ten sos…. Cóż trudno nie będę skromny, sos wyszedł mi najlepszy ze wszystkich jakie przyrządzam od 30 lat. Nie często jestem w pełni dumny z moich kulinarnych dokonań, ale ten sos wyszedł mistrzostwo świata. Tak myślę czemu akurat ten sos wyszedł taki boski? skoro to tylko wino, śmietana, kaczka i trochę rozmarynu. Najwyraźniej właśnie to wino doskonale pasuje do kaczki w śmietanie i tyle. Innego wytłumaczenia nie znalazłem.

Jak Kuchcia usłyszała że ten sos to orgazm w płynie to….

Zdradzone kobiety są nieobliczalne. Co prawda bęcków za zdradę z sosem nie dostałem, ale chłodem wiało przez dłuższy czas.

duszona kaczka w sosie śmietanowym

  • Kategoria: Obiad
  • Koszt: 30 zł
  • Łatwość: średnio
  • Kuchnia: Lukrecjusza
  • Przygotowanie: 30 minut
  • Duszenie: 90 minut
  • Czas ogółem: 2 godziny
  • Ilość porcji 3

Składniki: Czytaj dalej →

Bo miejsce zakupów ważne jest

Właśnie kończę na śniadanie pikantne, aromatyczne oliwki które kupiłem w sobotę i strasznie mi żal, że do kolejnej soboty (jutro idę na konferencję) zostało jeszcze tyle czasu. Ale zacznijmy od początku :)

oliwki piri-piri, zielona papryka

W minioną sobotę byłem na zakupach, na bazarze pod halą mirowską. Zazwyczaj bywam tam w tygodniu i od dłuższego czasu było tam takie intrygujące zamknięte stoisko. W sobotę już kilka stoisk wcześniej było słychać greckie rytmy, a żeby było śmieszniej właściciel stoiska mięsnego tańczył po środku alejki z kimś w czarnym fartuchu „Zorbę”.

Wow myślę sobie ale klimat. Podchodzę zobaczyć co mają na tym zawsze zamkniętym stoisku a tam Czytaj dalej →