Menu na udany dzień

Trafiłem ostatnio na pytanie jak by wyglądał twój idealny dzień… To dość proste pytanie jednak odpowiedź na nie nastręczyła mi trochę trudności. Postanowiłem myśleć realnie i wszelakie pracochłonne przepisy na odlotowych składnikach wykluczyłem. Moim zdaniem udany dzień jest wtedy gdy masz maksimum efektów przy minimum wysiłku :)

Proste menu które sobie wymyśliłem może nie idealne ale na pewno smaczne i raczej bezstresowe:
rum captain morgan

  •  – żytnianka na słono, jajko w szklance, przesmażone listki boczku, chleb wieloziarnisty z masłem
  •  
  •  – budyń śmietankowy a w nim czerwone porzeczki i granat
  •  
  •  – delikatna zupa porowa
  •  
  •  – zapieczone duszone kacze udka, piure ziemniaczane z mocną nutą rozmarynu, marynowana na słodko dynia, podane z czerwonym mocno tanicznym winem np. Don Pascual Tannat by pasował
  •  
  •  – torcik na bazie murzynka z wiśniami w spirytusie przekładany kremem toffi i ajerkoniakowym polany mleczną czekoladą zdobiony gałką lodów straciatella, kawa z cytryną
  •  
  •  – sałatka jarzynowa w mięsistych plastrach szynki, jogurt grecki z miodem i winogronami
  •  
  •  – szklaneczka ciemnego rumu, ulubiona bilardówka z latakią

Nie pozostaje nic innego jak kupić składniki i zrealizować pozytywny dzień w kuchni :D

Niby brakuje jeszcze czegoś na podkurek, ale przyjmijmy że w taki dzień się idzie wcześnie do łóżka żeby spalić kalorie ;)

Ciekawe czy Wy macie jakieś takie swoje menu na cudowny kulinarnie dzień?

Cytat

Monsanto (ta firma od GMO) jest już właścicielem nasion 36% wszystkich pomidorów, 32% słodkiej papryki i 49% kalafiorów w skali upraw na całej kuli ziemskiej.

Omlet z boczkiem i natką

Jeden z najlepszych smaków jakie pojawiają się w mojej kuchni to smażony wędzony boczek. Nie ma co wymyślać czemu tak jest, po prostu tak to na mnie działa. Aromat smażonego boczku jest w stanie wyrwać mnie z zadumy, spania, uczenia się i dopóki nie zasmakuję boczusia nie będzie mi dane zająć się czym innym.

To przekleństwo zwłaszcza jak późnym wieczorem (po mojej drugiej kolacji) tuż przed snem Kuchcik zacznie sobie robić kolację z boczkiem….

GGGRrrrrr już po spaniu…. Oczywiście smażony boczek można przyrządzić na wiele sposobów, oto jeden z nich ostatnio wypróbowywany „Wędzony boczek w omlecie”
omlet z wędzonym boczkiem i natką[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Przekąska
  • Koszt: 8 zł
  • Łatwość: łatwe
  • Kuchnia: Lukrecjusza
  • Przygotowanie: 2 minuty
  • Smażenie: 8 minut
  • Czas ogółem: 10 minut
  • Ilość porcji 1
  • Kalorie: 600 kcal/porcja

Składniki: Czytaj dalej →

Domagam się słońca

Wioooosnooo hooop hop tutaj przybywaaaaj

zakalec

Co za wiosna, co krok to porażka. Piekę ciasto to wychodzi spaleniak albo największy zakalec w europie (ten powyżej). Jak chce coś na bloga wstawić to wychodzi takie sobie, niewarte pokazania. Uff ulżyłem sobie bo ostatni tydzień w kuchni jakoś nie wyszedł.

Nie wiem jak wy się ratujecie przed tą wiosenną szarzyzną ale mnie już powoli pomysłów brak. Co prawda nie poddaję się i np. dziś ćwiczyłem odradzające koreczki na drugie śniadanie, ale chce mi się już takiej wiosennej zieleni, słońca, zapachu ziemi i przechwałek wróbli.

zakalec korki

Póki co to za słońce robi radosna zeszłoroczna Czytaj dalej →