Dieta wejdzie na bloga

Sprawdziłem bez blogowania to jednak marne życie…

moje dragi z apteki

Póki co mam trochę zmian w życiu prywatnym, najprawdopodobniej będzie więcej czasu na naukę, za to mniej „kapusty”. Może jednak dzięki tej zmianie blog wróci do formy. Tym bardziej że teraz umawiam się z pewną panią doktor :>. Nie wiedzieć czemu uparła się mnie widywać i nakazała łykać cukierki w astronomicznej cenie kilku tysięcy za kilogram.

Podobno po tych cukiereczkach będę Czytaj dalej →

„Time flies when you’re having rum” Kenny Chesney

Powoli oczęta się naprawiają i zaczynają współpracować z monitorem więc będę mógł wrócić do pisania bloga, a trochę się wydarzyło ostatnimi czasy.
Jako że znalazłem dobry kawałek na początek dnia (zawierający na dodatek magiczne słowo rum) to się podzielę :)

https://www.youtube.com/watch?v=3Q297gHBx0c

WZ od Putka

Jest taka sieć piekarni co się Putka nazywa. Start u mnie pod domem mieli świetny, miły personel, niezłe wypieki w szerokiej gamie. Wykończyli małą piekarenkę co jakoś zipała dopóki nie przyszła ta sieciówka ze swoimi możliwościami :(

 

wz Putka bita śmietana w porządku pasuje do ceny (ujdzie), polewa całkiem całkiem, ciasto za suche, zapomnieli warstewki dżemora wsadzić :(

Kilka miesięcy temu ze starego personelu już nikogo nie było, towar jakby zdrożał, porzuciłem więc tę piekarnię.

Dbam teraz (robiąc zakupy) o ostatni sklep ogólnospożywczy pod domem, żeby nie splajtował jak piekarnia. To by był dramat jak by mi same sieciówki zostały z ich niereformowalną ofertą.

Pamiętając jednak czasy jej świetności Czytaj dalej →