Tost z bułki

Rano zachciało mi się tosta :) Ponieważ chleb tostowy się skończył kilka dni temu zastosowałem wypróbowany już wiele razy patent na tost z serem. Zamiast pieczywa tostowego wziąłem kajzerkę nafaszerowałem wędliną, żółtym serem i lu do tostera :D

Kto powiedział że #tost na #śniadanie musi być z pieczywa tostowego? #breakfast #foodporn

Kto powiedział że tost na śniadanie musi być z pieczywa tostowego?

Taki tost z bułki to się zawsze udaje. Co prawda gorąca chrupiąca skórka bułki jest trochę twardsza niż ta z chleba tostowego, ale naprawdę różnica jest aż tak wielka ;)

Ja zazwyczaj do środka wkładam tylko żółty ser i jakąś szynkę czy golonkę prasowaną, kuchcik za to smaruje jeszcze masłem.

Doskonale mi dziś ten tost smakował z ubiegłoroczną doskonałą dynią w occie, której uchowały się jeszcze 2 słoiczki choć niebawem będzie już nowa!

Warto trochę kajzerkę najpierw przygnieść, żeby potem toster łatwiej dało się zamknąć.

 

Omlet z boczkiem i natką

Jeden z najlepszych smaków jakie pojawiają się w mojej kuchni to smażony wędzony boczek. Nie ma co wymyślać czemu tak jest, po prostu tak to na mnie działa. Aromat smażonego boczku jest w stanie wyrwać mnie z zadumy, spania, uczenia się i dopóki nie zasmakuję boczusia nie będzie mi dane zająć się czym innym.

To przekleństwo zwłaszcza jak późnym wieczorem (po mojej drugiej kolacji) tuż przed snem Kuchcik zacznie sobie robić kolację z boczkiem….

GGGRrrrrr już po spaniu…. Oczywiście smażony boczek można przyrządzić na wiele sposobów, oto jeden z nich ostatnio wypróbowywany „Wędzony boczek w omlecie”
omlet z wędzonym boczkiem i natką[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Przekąska
  • Koszt: 8 zł
  • Łatwość: łatwe
  • Kuchnia: Lukrecjusza
  • Przygotowanie: 2 minuty
  • Smażenie: 8 minut
  • Czas ogółem: 10 minut
  • Ilość porcji 1
  • Kalorie: 600 kcal/porcja

Składniki: Czytaj dalej →

Domagam się słońca

Wioooosnooo hooop hop tutaj przybywaaaaj

zakalec

Co za wiosna, co krok to porażka. Piekę ciasto to wychodzi spaleniak albo największy zakalec w europie (ten powyżej). Jak chce coś na bloga wstawić to wychodzi takie sobie, niewarte pokazania. Uff ulżyłem sobie bo ostatni tydzień w kuchni jakoś nie wyszedł.

Nie wiem jak wy się ratujecie przed tą wiosenną szarzyzną ale mnie już powoli pomysłów brak. Co prawda nie poddaję się i np. dziś ćwiczyłem odradzające koreczki na drugie śniadanie, ale chce mi się już takiej wiosennej zieleni, słońca, zapachu ziemi i przechwałek wróbli.

zakalec korki

Póki co to za słońce robi radosna zeszłoroczna Czytaj dalej →

Biała jajecznica – prawie

Po pieczeniu półkruchych ciastek prawie zawsze zostają mi białka. Często mam z nimi zagwozdkę gdzie je wykorzystać. Jest taki patent przy diecie białkowej co się nazywa  „biała jajecznica”. Niby jajecznica tyle że z samych białek i bez tłuszczu. Kto próbował ten wynalazek to wie, że smak tego jest delikatnie rzecz ujmując marny.

Oczywiście ci co dietę szanują, ale nie stosują jak ja (póki co) mogą sobie zrobić bogatą w smaku taką prawie „białą jajecznicę”. biala-jajecznica-z-rozmarynem- i-makaronem-szynkaPodchodzę praktycznie do takich potraw na „szczątkach”, sprzęgam je z porządkami w lodówce :) Z tego powodu nie jest to ścisły przepis, a raczej luźna zachęta do eksperymentów w kuchni.

Nie zawsze jak się miesza smaczne ze smacznym to wychodzi Czytaj dalej →