Domagam się słońca

Wioooosnooo hooop hop tutaj przybywaaaaj

zakalec

Co za wiosna, co krok to porażka. Piekę ciasto to wychodzi spaleniak albo największy zakalec w europie (ten powyżej). Jak chce coś na bloga wstawić to wychodzi takie sobie, niewarte pokazania. Uff ulżyłem sobie bo ostatni tydzień w kuchni jakoś nie wyszedł.

Nie wiem jak wy się ratujecie przed tą wiosenną szarzyzną ale mnie już powoli pomysłów brak. Co prawda nie poddaję się i np. dziś ćwiczyłem odradzające koreczki na drugie śniadanie, ale chce mi się już takiej wiosennej zieleni, słońca, zapachu ziemi i przechwałek wróbli.

zakalec korki

Póki co to za słońce robi radosna zeszłoroczna Czytaj dalej →

Pyszne racuchy

Wyobraźcie sobie że przez ponad 30 lat nie lubiłem racuchów.

Jest to zatrważające jak zła kuchnia w dzieciństwie rzutuje na dorosłego człowieka. Moja Matka robiła często „racuchy” a poza nimi nie było co jeść. Problem z jej racuchami był tylko jeden, były ohydne – takie śmierdzące drożdżami podeszwy. Zamiast zrobić wszystko jak trzeba, dać czas zaczynowi i ciastu racuchowemu na wyrośnięcie Matka sypała więcej drożdży i zanim drożdże zaczęły pracować już je smażyła.

Dziś opiszę jak zrobić pyszne racuchy które mają chrupiącą skórkę i mięsisty środek.

racuchy-z-rodzynkami[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Obiad
  • Koszt: 7 zł
  • Łatwość: łatwe
  • Kuchnia: Lukrecjusza
  • Przygotowanie: 20 minut
  • Smażenie: 20 minut
  • Czas ogółem: 40 minut
  • Ilość porcji 5
  • Kalorie: 740 kcal/porcja

Składniki: Czytaj dalej →

Doskonały zaczyn z drożdży

Mam za mało czasu… Weźmy taką babkę z prima aprilis toż to spaleniak a nie murzynek drożdżowy :(
Tak pięknie wyrosła i tak okropnie się spaliła <szloch>

Babka ta stanowi doskonały przykład że nie powinno się przenosić swoich prac na innych bez sprawdzania co mają do roboty.

ciasto drozdzowe ziarno po rośnięciu

Zrobiłem ciasto wstawiłem do piekarnika a że Kuchcia w kuchni myślę sobie że przypilnuje… Pech w tym że wcale w kuchni nie siedziała tylko krzątała po całym mieszkaniu (jak to przed świętami). Ja przed kompem (niby w pracy), Kuchcia w ruchu i wyszło jak wyszło – obieraliśmy babkę drożdżową ze skórki :) Choć nie ukrywam że środek był ładny jak widać wyżej i smaczny.

Podstawą ciasta drożdżowego jest zaczyn. To jak go się przygotuje zaprezentuje się w cieście. Można drożdże zalać chłodnym mlekiem, sypnąć cukru, soli zamieszać i wlać do mąki. Można, ale nie tędy droga do pięknie wyrośniętego ciasta.

Doskonały zaczyn do ciasta drożdżowego na 0,5 kg mąki robię tak: Czytaj dalej →