Smażona kaszanka w plastrach

Coś ten szpital ze mną zrobił, patrzę na fotkę i zamiast dać tytuł „Twarde męskie śniadanie” staram sobie przypomnieć mojego dziadka na początku lat 70-tych. Ni diabła nie pamiętam, choć podobno dzień w dzień, co rano po piątej dziadek jadł smażoną kaszankę na śniadanie, a ja razem z nim. Kurcze nie pamiętam tego a szkoda… Czytaj dalej Smażona kaszanka w plastrach

Nutella z chlebem tostowym

Ciekawe ile osób pamięta jeszcze smak wyrobu czekloadopodobnego, w opakowaniu zastępczym dostępnego tylko na kartki. Może to nie są najlepsze wspomnienia ale właśnie w tamtych czasach pierwszy raz jadłem chleb z czekoladą. Pamiętam jak dziś… ostry słony smak chleba i pół kostki, pół małego kawałeczka (nie tabliczki) „czekolady” prosto z lodówki i grubą kromkę chleba.… Czytaj dalej Nutella z chlebem tostowym

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Od Lukrecjusza

Kolejne śniadanie na słodko

Dziś na śniadanie miałem michę zielska (kapusta pekińska, marchew, sałata zwykła, ogórek, papryka czerwona i ser feta, skropione oliwą po suszonych pomidorach). Niby to było całkiem smaczne mocno kolorowe ale czuję się jak jakiś zając czy królik. Powoli zaczynam się odchudzać ale determinacji brak. Wobec tego choć powspominam sobie ubiegłoroczne herbatniki z koglem moglem. Doskonała… Czytaj dalej Kolejne śniadanie na słodko