i po darmowym obiedzie :)

Powiem tak obiad był najsłabszą aczkolwiek konieczną dla tych z daleka częścią konferencji :) Jedzonko smaczne pomidorowa, a na drugie schabik i pieczone kartofle sosu nie byłem w stanie nazwać ale jakaś brzoskwinka się w nim plątała. Wolałbym żeby prezentacje były całe a nie momentami po łebkach bo gonimy czas…ale i tak było świetnie!

Konferencja „Polskie biblioteki publiczne 2009 : Nowe otwarcie” była udana, ilość obecnych znakomita = sala nabita, treści świetne ci co nie byli niech żałują.

Więcej napiszę w weekend bo dziś czas się pouczyć do poprawki a jest co opisywać oficjalnie i nieoficjalnie :>

Autor: Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Facebooku (ale do września raczej nic nowego nie zobaczysz) czy Twitterze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *