Mam się w końcu czym pochwalić :) jakąś cząstkę praktyk w bibliotece mam za sobą. Pracowicie spędzone dni w bibliotece, zaowocowały poznaniem smaku herbaty z cytryną, oraz kawy i ciasta posypanego jagodami :) Pomiędzy herbatką i kawką wklepałem przez 2 dni prawie tysiąc książek do protokołu ubytkowania, dzięki czemu stałem stałem się niekwestionowanym liderem palcowania.… Czytaj dalej wkońcu bibiliotekarski wpis :)
Kategoria: wydarzenie
miła ulotna chwila z rana :)
Piękny miejski poranek, śmieciara pracuje radośnie silnikiem, panowie obsługujący śmietniki z werwą podzwaniają blaszanymi kontenerami, dźwięcznie przesypują się butelki, słoiki i bóg jeden wie co jeszcze. Chyba jestem chory – mam dwa lesie w lodówce /córka na dzień ojca mi sprezentowała/ i stoją już 3 dzień, dziwne rzadko się tak długo utrzymują. Ciekawe jaki dziś… Czytaj dalej miła ulotna chwila z rana :)
korkowa przygoda :)
Ciekawe czy jak już skończę te studia to będzie to bardziej bibliotekarski blog? zakładając że wytrwa próbę czasu :) dziś dzięki „przyjacielowi” pobiłem rekord prędkości w warszawie trasę o długości 1,9 km do pokonania w 3 minuty według gógla pokonałem w minut 125 :) Wspomniany „przyjaciel” miał tablicę rejestracyjną na BI a był tak przepisowy… Czytaj dalej korkowa przygoda :)
szaleństwo sobotniej nocy :)
Publicznie podziękować chciałem wszystkim co brali udział w tym szaleństwie, nawet tym co przyszli tylko na preludium :) bo dla mnie liczy się że przyszli, dzięki temu wiem że są z nami. Niestety jak to w życiu bywa nie każdy mógł z tych co chcieli być a szkoda. Było trochę elementów z gorączki sobotniej nocy… Czytaj dalej szaleństwo sobotniej nocy :)
póki co słońce :)
Riddiculus i wczorajszy bogin znika, a tak bardziej realnie przesuwa się w czasie, mam tydzień wolnego od niego. tak w natchnieniu potterowskim myślę sobie jaką bym miał różdżkę? Wychodzi mi że niezwykłą :) jako rdzeń mieszanka Cannabis indica i Humulus L :) zaś ona sama może z brzozy albo z wierzby koniecznie z rękojeścią zrobioną… Czytaj dalej póki co słońce :)