Niedoszły Bibliotekarz

WordCamp WordCamp i po ptokach

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

https://twitter.com/bibliotekarz/status/1198490528679104512

Najważniejsze dla mnie jest to że z przygodami i nie tak jak proponowałem ale jednak udało się doprowadzić do tego spotkania.

Teraz najważniejsze to zadbać żeby powstał dialog o tym co tam było mówione, sądzę że to może dać powera społeczności. Kapcie z wrażenia nie pospadają nikomu ale niektórym organizatorom WordUp-ów może będzie łatwiej. Nie poszło jak powinno bo chłopaki zakładający fundację zbyt są naspidowani misją, powagą i biznesem, a kilka osób z „drugiej strony barykady” jest paranoikami podobnymi do mnie. Sądzę jednak że sytuacja jest rozwojowa choć to nie będzie proste i dużo rozmów przed Nami.

Do pamiętniczka:

Najlepsza prezka Szymon Słowik (polecam gościa bo dotrzymuje słowa) „CMS – content management SEO, czyli o tym, jak zarządzać treścią na WordPressie, aby serwis efektywnie generował ruch z Google”

dwójkę wybrańców zamyka merytoryczna trójka bo nie mogłem się zdecydować która lepsza:

Na pohybel długiej liście niezłych mówców, czasem z niezłymi tematami ale tak leniwych że nawet słowa WordPress nie dopisali do swojej prezki. Żeby było bez niedomówień prezki którą sztampowo wygłaszają na różnych konferencjach kreując się na nie wiadomo kogo. Mistrzem buractwa mianuje gościa co najpierw miał ślinotok o sobie a potem bardzo dbał żebyśmy zapamiętali że książkę napisał.

Z żalem a może jestem przewrażliwiony (bo odbiór prezki nie był aż tak tragiczny jak rozmawiałem z kimś tam) drugie ewentualnie trzecie miejsce od końca przyznaję sobie. Po mimo że nie występowałem to przyznaję sobie bo identyfikuję się ze spamerami którzy zaczęli od listy płac na której się znalazłem, a potem jako jedyni mówili (szczęście w nieszczęściu że otwarcie) przyjdźcie do nas to będziecie zadowoleni. Show chłopaki zrobili przyjemny, choć salto zwłaszcza w tył by się przydało,
ale
IMHO zbyt naciskali, zbyt promowali fundację, zamiast mówić o tym co przeanalizowali i o czym miała być w moim rozumieniu ta prezentacja. Za mało daliśmy za wiele brylowaliśmy. Narzekam na swoich, niestety jako kotwica (tak mnie nazwano) taka jest moja rola być upartym zawalidrogą i męczyć żeby w przyszłości było lepiej, pocieszam się że choć zawsze mogą wziąć ze mną rozwód to nadal jeszcze go nie było.

Zgodnie z przewidywaniami w poście WordPressa podczas WordCamp Łódź 2019 było niewiele.

Specjalnie przesiedziałem całego, wszystkie nawet te najdurniejsze prezki żeby to zweryfikować i zgodnie z przeczuciem nie pyszczyłem po próżnicy. Niech sobie wszyscy mówią co chcą ale WordPresowo to była prawie porażka.

Tylko 18 z 32 prezentacji miało cokolwiek (choćby jeden slajd) wspólnego z WordPressem, a reszta to było miałkie sianko wszech tematyczne. Prezentacje przygotowane uniwersalnie tak żeby je gładko wygłaszać i się lansować (głównie w stylu masz ochłap a po więcej zapraszam do kontaktu). Nie twierdzę że to słabi prelegenci byli, ba niektóre tematy były fajne i ludzie kompetentni ale co z tego jeśli prezentacje nie miały nic wspólnego ze źródłem jakim dla WordCampa jest WordPress? W wielu rozmowach uczestnicy nie narzekali na tak szeroką tematykę odbiegającą od WordPressa, ale skoro wydali kasę na bilety to raczej trudno oczekiwać że kupili wejściówki na coś co ich nie interesowało.

Jak dla mnie WordCamp to konferencja związana z WordPressem! i powinien on stanowić choćby tylko kontekst prezentacji ale powinien być, przypomnę połowa prezentacji nawet nie wspominała o czymkolwiek zbieżnym z WordPressem. Czy na np. I ♥ Marketing, lub innej tematycznej konferencji połowa prezentacji odbiega od ich tematu?

Nie, nie domagam się hardcorowego kodowania (choć taki bez WordPressa też był) chcę tylko żeby WordCamp trzymał kontekst szanował swoje źródło pochodzenia.

Najlepszym przykładem że można się pochylić nad problemem i zrobić doskonałą prezentację o SEO ale na bazie WordPressa jest to co zrobił Szymon Słowik. Szymon mówił na swój temat ale wywód oparł o WordPressa, mógł jak inni mówić ogólnie o nagłówkach altach itd. ale gość ma jaja i zachował się. Inni więc też mogli się wysilić i zaprezentować to co mówili w kontekście WordPressa tyle że prościej im było przyjść ze sztampową uniwersalną prezką.

Generalnie małe podsumowanie (po kilkudziesięciu rozmowach z uczestnikami) eksperyment z krótkimi prezentacjami się powiódł większości ta koncepcja podobała się. QA na koniec dnia jest słabe lepsze by było po każdym z bloków. Szeroka tematyka poza wordpressowa „może być” choć lepiej żeby tematy były zgrupowane.

Co do jednej ścieżki ludzie byli niekonsekwentni i zmieniali zdanie, kiedy odwracałem to co deklarowali :> czyli jak komuś się podobało to że jest jedna ścieżka to mówiłem że przy dwóch mogli by się nie nudzić i wybrać coś innego (tylko jedna osoba mi powiedziała że nie boli ją czekanie na coś ciekawego) reszta wolała mieć wybór z inną ścieżką. Z kolei jak pytani byli fanami wielu ścieżek to po stwierdzeniu że mogli by mieć problem z wyborem co ciekawsze to przyznawali że jedna ścieżka może być lepszym rozwiązaniem :)

Nie mam informacji ile osób by wolało bardziej wordpressowa tematykę WordCampa bo skoro nie przyjechali to nie miałem jak z nimi gadać. Ciekawi mnie na ile będą zbieżne z tym co się dowiedziałem (w realu) wyniki ankiety po WordCampie jeśli taka się pojawi.

Zasmucił mnie brak zwyczajowego ogłoszenia gdzie będzie WordCamp w przyszłym roku.

Mieliśmy to moim zdaniem ustalone podczas naszego spotkania organizatorów wordupów. Niestety zamiast powiedzieć że w 2020 Warszawa robi WordCampa albo że ku uciesze gawiedzi będzie dublet i będą dwa WordCampy Łódź i Warszawa, to komuś chyba po prostu zabrakło jaj.

Przykre takie :(