Niewiedzieć czemu Manhattan

Razu pewnego poczęstowałem w kanajpce poznanego malarza /Paweł maluje głównie konie/ dziadkowym lekarstwem z mojego medalionu. Stwierdził że świetne to lekarstwo i podał przepis który jemu strasznie podpasował kiedyś sprawdzę bo zdaje się być ciekawy

Przepis malarza na nalewkę “Manhattan”

– 1 cytryna

– 27 ziaren kawy

0.5 litra spirytusu

Cytrynę umyć ponakłuwać zalać spirytusem i wsypać kawę. Ma się moczyć aż kawa się zrobi biała a cytryna czarna i ohydna w wyglądzie /za malarzem/ i tak kilka razy im więcej tym lepiej tzn. zlewamy spiryt i zalewamy nim kolejną cytrynę z kawą trzymamy znów aż do białości kawy itd.

Zdaje się z tego być ciekawa wytrawna nalewka

Zobacz zminimalizowaną wersję strony, w technice AMP .

Informacje o Niedoszły Bibliotekarz

Dinozaur pamiętający czasy LOAD "*",8,1 oraz szczęśliwy posiadacz BBS-a przez tydzień. Wizjoner, z żalem w sercu obserwujący jak "dziki zachód" internetu upada na kolana pod wpływem polityków i korporacji. Aktualnie informatyk od tonerów w bibliotece publicznej, oraz techniczny w fundacji proekologicznej. Wyznawca synergii oraz Pastafarianizmu. Możesz go podglądać na Google+ , Facebooku czy Twitterze
Ten wpis został opublikowany w kategorii przepisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „Niewiedzieć czemu Manhattan

  1. Pingback: poranne odkrycie « Niedoszłego bibliotekarza blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *