Niedoszły Bibliotekarz

Przeszukiwarka katalogów bibliotek warszawy

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Za czasów studiowania szukałem dziwnych książek :) Wkurzało mnie że nie ma jednego miejsca gdzie mógłbym przeszukać wszystkie biblioteki w warszawie. Takie magiczne okienko podaję tytuł i wyskakuje mi w której bibliotece znajdę tę książkę. Za każdym razem musiałem przechodzić kolejno od jednego katalogu dzielnicowego do drugiego, odkopywać linki do tych wszystkich katalogów itd. Było upierdliwe ale nie aż tak żeby coś więcej z tym zrobić.

Studia się skończyły a z nimi poszukiwania unikatowych książek, ale jakaś chęć posiadania takiej  multiwyszukiwarki (wersja bardzo wczesna ale będzie ulepszana) we mnie została.

Od jakiegoś czasu rozmawiam okazjonalnie na fejsie z gościem z „Koszykowej” który sporo wie, ostatnio żeśmy się zmówili na temat że w wawie będzie jedna biblioteka miejska nie 17 dzielnicowych. Chcą wprowadzić jeden katalog, jedną kartę, jeden panel czytelnika itd.

Koncepcja z punktu ekonomii jest niezła jeżeli zamiast 17 działów kadr, dyrektorów, administracyjnych, księgowych itd. pozostanie przycięty zarząd i administracja. Oczywiście jeśli na 17 bibliotek zostanie nałożona czapka z superdyrektorem, super księgową itd. to ekonomia pewnie się pogorszy ale to zobaczymy za trochę. Mój problem z wielką biblioteką jest innej natury – czytelniczej. Absolutnie nie widzę znaczących korzyści dla czytelnika w stosunku do poniesionych nakładów. Większość rzeczy które zakłada analiza i mają być wdrożone można wykonać bez łączenia bibliotek w jedną całość. Rozdrobnienie ma tę przewagę że jak jedna biblioteka będzie miała cieniej „w dzielnicy” to inna może mieć lepiej. Przy jednej wielkiej jak naddyrektor będzie ze złej linii politycznej, to po dupie dostaną wszyscy użytkownicy bibliotek w Warszawie.

Nie wiem ile kasy zostanie wpompowane w ten projekt ale sama przeszukiwarka to banał. Jak napisałem adwersarzowi że taką wyszukiwarkę programista napisze w tydzień to się dowiedziałem że nie da rady :)

No cóż nie jestem programistą ale w 6 godzin naklepałem taką koncepcję wyszukiwarki książek w katalogach bibliotek warszawy. Droga do ukończenia wyszukiwarki jeszcze daleka  tak żeby to co klepię było dobrym rozwiązaniem (choć za czasów studenckich z pewnością by mi wystarczyła).  Zmieniłem za to zdanie :) programista by naklepał taką wyszukiwarkę znacznie szybciej niż w tydzień, skoro mi pozostało jeszcze 34 godziny na robotę przy niej, a zostało tylko dorzucić kwerendy do autorów i wyciągnięcie wyników zamiast wstawiania pływających ramek. Cóż adwersarz nie chciał jednak kota przytrzymać żebym go przekonał że jednak da się taką prostą wyszukiwarkę zrobić w tydzień.