Niedoszły Bibliotekarz

Bibliotekarskie moce w Bibliotece Narodowej

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Miałem nie pisać nic dzisiaj ale poczułem się troszkę zagubiony i onieśmielony :> a było to tak…

Ponieważ nie chciało mi się szukać samemu :> wymyśliłem sobie że pójdę na łatwiznę i  zapytam się bibliotekarza w Bibliotece Narodowej. W końcu mają po to na stronie stosowny guzik więc czemu go nie użyć? Przy okazji zobaczę jak się znajoma albo jej koleżanka postara :D

Jakież moje było zdziwienie gdy na stronie z formularzem przeczytałem że:

Warunkiem uzyskania odpowiedzi jest podanie imienia, nazwiskazwrotnego adresu e-mail.

Zupełnie nie wiem na co moje nazwisko bibliotece narodowej. Profilaktycznie jako dyżurny paranoik nakłamałem co do danych osobowych, wypisałem długaśne zapytanie kliknąłem guzik z napisem „wyślij pytanie” i przeżyłem szok.

Obiecuję że więcej nie będę kłamał w formularzach bibliotecznych. Nie wiem skąd w Narodowej wiedzieli że nie podałem prawdziwych danych (pewnie jakieś super bibliotekarskie moce użyli) ale podjęli racjonalną decyzję widoczną poniżej :)

ot jaka przygoda mnie spotkała na początku roku ;)