Niedoszły Bibliotekarz

menu na weekend

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Muszę sobie wymyślić menu na weekend, tylko jeszcze nie wiem czy na ten czy na następny bo mam zalecenie od dietetyka „Objeść się choćby miał Pan odchorować, jeść rzeczy niezdrowe, skwarki, lody itd.” chodzi o „rozruszanie” nieużywanych z powodu diety enzymów :D

W sumie to dziś mój dietetyk (polecam gościa) prawie nic nie zmienił w mojej diecie poza zmianą posiłku nr 4 na taki bez węglowodanów za to z oliwą lub orzechami.

Nie chodzę już obżarty jak w pierwszym etapie odchudzania, i broń LPS (Latający Potwór Spaghetti) nie chodzę głodny, tylko czasem tęsknota za czymś doskwiera jak ostatnio mizeria zapachniała mi bosko.

Jest wyśmienicie waga spada jak chciałem, powoli i systematycznie nie jestem narwańcem co chce schudnąć 20 kilo w 3 tygodnie, skoro puchłem przez 5 lat albo i więcej to z rok trzeba zrzucać i koniec! szybkie diety prowadza do trumny.

ale wracając do nakręcania enzymów

uff to taka lista na szybkensa i zapis budującego się sukcesu poniżej :D

12 marca – parametr – 5 sierpnia
123,2 kg – WAGA – 107 kg
33,8% – TŁUSZCZ – 23%
41,6 kg – ILOŚĆ TKANKI TŁUSZCZOWEJ – 24 kg
81,6 kg – ILOŚĆ TKANKI MIĘŚNIOWEJ – 83 kg