Niedoszły Bibliotekarz

Odpowiedzialność za słowa

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Dostałem dziś maila….

Witam,

Hmm… Od czego zacząć… Sam nie wiem… Może od najważniejszego (to co mnie pchnęło do napisania tego e-mail’a). Mam do Ciebie ogromną prośbę o usunięcie poniższego postu z Twojej strony:

Tak… Wiem… Nie popisałem się wiedzą, ale nie chciałbym, by w internecie mój wizerunek był ikoną niewiedzy z zakresu bibliotekarstwa.

To, że nie chodzę do bibliotek nie znaczy, że nie jestem oczytany.

Byłbym niezmiernie wdzięczny, jeśli to nie byłby problem dla Ciebie.

Pozdrawiam.

Paweł.

pomyślałem, pomyślałem i wpis skasowałem, no może raczej zmieniłem zachowując slogan, jednakże pozbawiony nazwiska, bo przecież nie chodzi o krzywdzenie a o propagację idei czytania. Filmik wywaliłem, specjaliści od informacji (a takimi są bibliotekarze) myślę że go znajdą jeśli będą chcieli, pozostawiony cytat jest wystarczający.

Tak więc pomimo trzynastego, miłego dnia życzę Pawle.

Jako „rewanż” prosiłbym o przesłanie jakiejś fajnej książki do biblioteki której zbiory ucierpiały w wyniku powodzi, albo co trudniejsze (moim zdaniem)  odwiedzenie własnej biblioteki (zapisanie się jeśli występuje taka potrzeba) i miłe słowo dla pracujących tam osób.