<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: palenie zabija &#8211; i co z tego? syrop fruktozowo-glukozowy też	</title>
	<atom:link href="https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez</link>
	<description>pale faję, piję rum, czasem uda mi się coś wymyśleć ;)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 May 2019 14:27:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Niedoszły Bibliotek		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1468</link>

		<dc:creator><![CDATA[Niedoszły Bibliotek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 12:17:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1468</guid>

					<description><![CDATA[He ja tam jestem burakiem i m&#243;wię co chcę, podobno to jest jakiś wycinek asertywności w nowej mowie. Od rozmowy się zaczyna, a gdzie się dojdzie tego często nie wiadomo. Jeśli pięć zdań by mogło zrobić mi w efekcie &#034;dobrze&#034; to czemu nie rozmawiać? Przykładowo ponarzekałem w kiosku pod domem kilka lat temu i miła Pani wprowadziła do swojej oferty handlowej proszek do zmywarek, nie muszę do supermarketu jeździć. Skoro ma go w ofercie od lat, znaczy się pomysł się sprawdził i zarabia na nim. A było to tylko zwr&#243;cenie uwagi że chciałbym kupić a ona nie ma i żartobliwe pytanie kiedy &#034;to kiedy Pani go dla mnie sprowadzi&#034; :) Inną sprawą jest że sprowadziła i musiałem kupić, choć miałem już inny z supermarketu ale gęba nie cholewa ma się jedną. Tak więc jeśli chce się mieć knajpę bez dymu to moim zdaniem trzeba rozmawiać, może akurat jakiś właściciel poczuje pismo nosem. Obserwuję od jesieni Klimaty Kulinarne i są coraz bardziej okupowane, więc można knajpę bez dymu prowadzić. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>He ja tam jestem burakiem i m&oacute;wię co chcę, podobno to jest jakiś wycinek asertywności w nowej mowie. Od rozmowy się zaczyna, a gdzie się dojdzie tego często nie wiadomo. Jeśli pięć zdań by mogło zrobić mi w efekcie &quot;dobrze&quot; to czemu nie rozmawiać? Przykładowo ponarzekałem w kiosku pod domem kilka lat temu i miła Pani wprowadziła do swojej oferty handlowej proszek do zmywarek, nie muszę do supermarketu jeździć. Skoro ma go w ofercie od lat, znaczy się pomysł się sprawdził i zarabia na nim. A było to tylko zwr&oacute;cenie uwagi że chciałbym kupić a ona nie ma i żartobliwe pytanie kiedy &quot;to kiedy Pani go dla mnie sprowadzi&quot; :) Inną sprawą jest że sprowadziła i musiałem kupić, choć miałem już inny z supermarketu ale gęba nie cholewa ma się jedną. Tak więc jeśli chce się mieć knajpę bez dymu to moim zdaniem trzeba rozmawiać, może akurat jakiś właściciel poczuje pismo nosem. Obserwuję od jesieni Klimaty Kulinarne i są coraz bardziej okupowane, więc można knajpę bez dymu prowadzić. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Malin		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1465</link>

		<dc:creator><![CDATA[Malin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 07:44:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1465</guid>

					<description><![CDATA[@Mishyann: a gdzie w Katowicach takie można znaleźć? Ja kojarzyłem tylko Big Blue, ale knajpa nie przetrwała zbyt długo... 
 
@Niedoszły: ja nie jestem od tego żeby chodzić z petycjami do restaurator&#243;w, ja chcę przyjść do knajpy na piwo, a nie uświadamiać społeczeństwo. Głosuję nogami: knajpa mi nie odpowiada - nie chodzę. Ale w przypadku palenia jestem w zdecydowanej mniejszości i długo jeszcze tak będzie. Dlatego jestem za zakazem. 
 
M&#243;wiłeś, że zakaz palenia kładzie biznes, do tego się odnosiłem, nie do Twojej wolności wyboru. A tego też nie masz ograniczonego, palić możesz sobie w domu, nikt Ci nie zakazuje. Jeszcze :-) 
 
Co do syropu to może fakt, zagalopowałem się i nie zajarzyłem por&#243;wnania :-) ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>@Mishyann: a gdzie w Katowicach takie można znaleźć? Ja kojarzyłem tylko Big Blue, ale knajpa nie przetrwała zbyt długo&#8230;</p>
<p>@Niedoszły: ja nie jestem od tego żeby chodzić z petycjami do restaurator&oacute;w, ja chcę przyjść do knajpy na piwo, a nie uświadamiać społeczeństwo. Głosuję nogami: knajpa mi nie odpowiada &#8211; nie chodzę. Ale w przypadku palenia jestem w zdecydowanej mniejszości i długo jeszcze tak będzie. Dlatego jestem za zakazem.</p>
<p>M&oacute;wiłeś, że zakaz palenia kładzie biznes, do tego się odnosiłem, nie do Twojej wolności wyboru. A tego też nie masz ograniczonego, palić możesz sobie w domu, nikt Ci nie zakazuje. Jeszcze :-)</p>
<p>Co do syropu to może fakt, zagalopowałem się i nie zajarzyłem por&oacute;wnania :-) </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Niedoszły Bibliotek		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1464</link>

		<dc:creator><![CDATA[Niedoszły Bibliotek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 13:05:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1464</guid>

					<description><![CDATA[I to właśnie jest to! zamiast porozmawiać z właścicielem knajpy kt&#243;rą lubicie że dym zabija wam smak piwa i niech coś z tym zrobi, zrezygnowaliście z picia w knajpie, pewnie nawet mu o tym nie m&#243;wiąc. Zapewniam że restauratorzy są nastawieni na zyski przy odpowiedniej liczbie takich zgłoszeń zastanowili by się nad propozycją redukcji koszt&#243;w, wszak nie trzeba wtedy kupować i myć popielniczek, można rzadziej malować itd. 
 
NIE wspieracie tego co lubicie lokalnie, tylko rezygnujecie. Czemu nie chodzicie do knajp gdzie się nie pali jak przykładowo cytowana wcześniej &#034;Klimaty Kulinarne&#034;? (tak reklamuję ją bo jest bez dymu papierosowego :)) 
 
Na jakiej podstawie całkowicie zabraniacie wszystkim innym robić to co lubią albo generuje im zyski? bo łatwiej przyklasnąć ograniczeniu wolności, niż samemu coś sensownego zrobić? Lansujcie niepalenie w knajpach. 
 
Skoro jest tylu nieszczęśliwych niepalących to wybierzcie knajpę w okolicy, zbierzcie trochę os&#243;b, zr&#243;bcie duże zam&#243;wienie i powiedzcie własicielowi że jak wprowadzi zakaz palenia będziecie przychodzić często. Pokażcie mu że jest teraz trendy nie palić i jest was dużo. Jeśli zrobi lokal dla niepalących wesprzyjcie go w reklamie, pijcie u niego piwo bez dymu i gotowe. Bez przepychanek partyjnych, wprowadzania prohibicji i zakaz&#243;w od g&#243;rnych ograniczających społeczeństwo. Jak restaurator poczuje zysk to czemu miałby wam odm&#243;wić? Wystarczy chcieć i działać. 
 
Jak pisałem miejsca wsp&#243;lne kt&#243;rych się nie da odseparować powinny być bez dymu, ba powiem więcej bez krzyży, i innych tęczowych flag. Idąc waszym tokiem rozumowania powinno się zburzyć r&#243;żnorodne kościoły i pozostawić tylko jedyny słuszny bo cała reszta to herezja i samo zło.  
 
Skoro mogą razem funkcjonować synagogi, cerkwie, zbory i najczęściej spotykane u nas kościoły rzymsko katolickie to r&#243;wnież mogą funkcjonować miejsca dla palących i dla tych co nie palą, wystarczy chcieć wsp&#243;łistnieć a nie narzucać wszystkim jedno słuszne rozwiązanie.  
 
Poszanowanie prawa drugiej strony jest zawsze cenne w każdej materii. 
 
@Malin  
Nie zgodzę się z Tobą właśnie że zakaz palenia kładzie i to w dodatku coś co mam najcenniejsze - moją wolność wyboru. 
Co do syropu to przeczytaj jeszcze raz proszę co napisałem (chodzi o problem zdrowotny społeczeństwa otłuszczenie zabija tak samo jak rak od papieros&#243;w) a sprawa powinna cię obchodzić :) bo to z twoich podatk&#243;w i ZUS-&#243;w ja i inne grubasy będą leczone :/ 
 
@Kikuchi 
Właśnie o to chodzi żeby abstynent i nałogowiec się odseparowali, a nie jeden drugiemu coś narzucał. 
 
Aby uniknąć niedom&#243;wień, nie palę, bo fajka raz na miesiąc w zaciszu domowym moim zdaniem nie jest paleniem :) ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I to właśnie jest to! zamiast porozmawiać z właścicielem knajpy kt&oacute;rą lubicie że dym zabija wam smak piwa i niech coś z tym zrobi, zrezygnowaliście z picia w knajpie, pewnie nawet mu o tym nie m&oacute;wiąc. Zapewniam że restauratorzy są nastawieni na zyski przy odpowiedniej liczbie takich zgłoszeń zastanowili by się nad propozycją redukcji koszt&oacute;w, wszak nie trzeba wtedy kupować i myć popielniczek, można rzadziej malować itd.</p>
<p>NIE wspieracie tego co lubicie lokalnie, tylko rezygnujecie. Czemu nie chodzicie do knajp gdzie się nie pali jak przykładowo cytowana wcześniej &quot;Klimaty Kulinarne&quot;? (tak reklamuję ją bo jest bez dymu papierosowego :))</p>
<p>Na jakiej podstawie całkowicie zabraniacie wszystkim innym robić to co lubią albo generuje im zyski? bo łatwiej przyklasnąć ograniczeniu wolności, niż samemu coś sensownego zrobić? Lansujcie niepalenie w knajpach.</p>
<p>Skoro jest tylu nieszczęśliwych niepalących to wybierzcie knajpę w okolicy, zbierzcie trochę os&oacute;b, zr&oacute;bcie duże zam&oacute;wienie i powiedzcie własicielowi że jak wprowadzi zakaz palenia będziecie przychodzić często. Pokażcie mu że jest teraz trendy nie palić i jest was dużo. Jeśli zrobi lokal dla niepalących wesprzyjcie go w reklamie, pijcie u niego piwo bez dymu i gotowe. Bez przepychanek partyjnych, wprowadzania prohibicji i zakaz&oacute;w od g&oacute;rnych ograniczających społeczeństwo. Jak restaurator poczuje zysk to czemu miałby wam odm&oacute;wić? Wystarczy chcieć i działać.</p>
<p>Jak pisałem miejsca wsp&oacute;lne kt&oacute;rych się nie da odseparować powinny być bez dymu, ba powiem więcej bez krzyży, i innych tęczowych flag. Idąc waszym tokiem rozumowania powinno się zburzyć r&oacute;żnorodne kościoły i pozostawić tylko jedyny słuszny bo cała reszta to herezja i samo zło. </p>
<p>Skoro mogą razem funkcjonować synagogi, cerkwie, zbory i najczęściej spotykane u nas kościoły rzymsko katolickie to r&oacute;wnież mogą funkcjonować miejsca dla palących i dla tych co nie palą, wystarczy chcieć wsp&oacute;łistnieć a nie narzucać wszystkim jedno słuszne rozwiązanie. </p>
<p>Poszanowanie prawa drugiej strony jest zawsze cenne w każdej materii.</p>
<p>@Malin </p>
<p>Nie zgodzę się z Tobą właśnie że zakaz palenia kładzie i to w dodatku coś co mam najcenniejsze &#8211; moją wolność wyboru.</p>
<p>Co do syropu to przeczytaj jeszcze raz proszę co napisałem (chodzi o problem zdrowotny społeczeństwa otłuszczenie zabija tak samo jak rak od papieros&oacute;w) a sprawa powinna cię obchodzić :) bo to z twoich podatk&oacute;w i ZUS-&oacute;w ja i inne grubasy będą leczone :/</p>
<p>@Kikuchi</p>
<p>Właśnie o to chodzi żeby abstynent i nałogowiec się odseparowali, a nie jeden drugiemu coś narzucał.</p>
<p>Aby uniknąć niedom&oacute;wień, nie palę, bo fajka raz na miesiąc w zaciszu domowym moim zdaniem nie jest paleniem :) </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mishyann		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1463</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mishyann]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 20:10:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1463</guid>

					<description><![CDATA[Przyłączę się :) Jestem osobą popalającą i często w knajpach właśnie sięgam po papierosa ale zdarza się r&#243;wnież, że knajpiana &#034;zawiesista&#034; atmosfera zaczyna mi już przeszkadzać po kilku godzinach &#034;piwkowania&#034;. Uważam, że każdy znając swoją granicę tolerancji na dym papierosowy ma prawo decydować czy się na niego naraża, czy nie i w związku z tym decyduje, czy zagląda do knajp gdzie się pali, czy nie. Pr&#243;by centralnego regulowania takich spraw są przykładem ograniczenia wolności. W przypadku gdy siedzę naprzeciwko kogoś kopcącego jak lokomotywa mam możliwość ponegocjowania z nim, sama siedząc z osobami niepalącymi upewniam się zawsze czy nie przeszkadza im to, że zapalę. Jeśli zostanie to uregulowane odg&#243;rnie nie będzie już tu miejsca na wolność i świadome decyzje dorosłych przecież ludzi.  
Rozwiązanie z podziałem knajp na te dla palących i niepalących jest dobrym pomysłem, jednak myślę że nasunie się samo bez żadnych regulacji, kiedy właściciele docenią fakt, że nie-palacze stanowią coraz liczniejszą grupę i można na tym po prostu zarobić. Zresztą - takich knajp w samych Katowicach znam już kilka, bywam tam z osobami niepalącymi właśnie :) A z pewnością jest takich miejsc dużo więcej. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyłączę się :) Jestem osobą popalającą i często w knajpach właśnie sięgam po papierosa ale zdarza się r&oacute;wnież, że knajpiana &quot;zawiesista&quot; atmosfera zaczyna mi już przeszkadzać po kilku godzinach &quot;piwkowania&quot;. Uważam, że każdy znając swoją granicę tolerancji na dym papierosowy ma prawo decydować czy się na niego naraża, czy nie i w związku z tym decyduje, czy zagląda do knajp gdzie się pali, czy nie. Pr&oacute;by centralnego regulowania takich spraw są przykładem ograniczenia wolności. W przypadku gdy siedzę naprzeciwko kogoś kopcącego jak lokomotywa mam możliwość ponegocjowania z nim, sama siedząc z osobami niepalącymi upewniam się zawsze czy nie przeszkadza im to, że zapalę. Jeśli zostanie to uregulowane odg&oacute;rnie nie będzie już tu miejsca na wolność i świadome decyzje dorosłych przecież ludzi. </p>
<p>Rozwiązanie z podziałem knajp na te dla palących i niepalących jest dobrym pomysłem, jednak myślę że nasunie się samo bez żadnych regulacji, kiedy właściciele docenią fakt, że nie-palacze stanowią coraz liczniejszą grupę i można na tym po prostu zarobić. Zresztą &#8211; takich knajp w samych Katowicach znam już kilka, bywam tam z osobami niepalącymi właśnie :) A z pewnością jest takich miejsc dużo więcej. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kikuchi		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1462</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kikuchi]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 12:20:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1462</guid>

					<description><![CDATA[Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna drugiego. A w przypadku, kiedy ktoś przy mnie pali, ogranicza moją wolność.  
 
Podobnie jak Malin przestałem chodzić do knajp właśnie ze względu na to, że są przesiąknięte dymem. Więc kto wie -- może to właśnie zakaz zwiększy im obroty? ;-) ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna drugiego. A w przypadku, kiedy ktoś przy mnie pali, ogranicza moją wolność. </p>
<p>Podobnie jak Malin przestałem chodzić do knajp właśnie ze względu na to, że są przesiąknięte dymem. Więc kto wie &#8212; może to właśnie zakaz zwiększy im obroty? ;-) </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Malin		</title>
		<link>https://arek.bibliotekarz.com/mozgownica/2010/03/palenie-zabija-i-co-z-tego-syrop-fruktozowo-glukozowy-tez/comment-page-1#comment-1461</link>

		<dc:creator><![CDATA[Malin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 10:49:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://arek.bibliotekarz.com/?p=2496#comment-1461</guid>

					<description><![CDATA[Głupoty gadasz. Zakaz palenia niczego nie kładzie, co pokazały przykłady w wielu krajach, nie tylko w Europie. Może okresowo zmniejszyć obroty, ale wszędzie, gdzie jest zakaz palenia knajpy mają się doskonale. Co więcej, zacytuję artykuł z Newsweeka: 
 
&#034;Badania ekonomist&#243;w pokazują, że poza wąskim wycinkiem rynku, związanym bezpośrednio z papierosami, rygorystyczny zakaz palenia nie wpływa destrukcyjnie na gospodarkę. Przeciwnie: we Włoszech, gdzie pięć lat temu zakazano palenia w miejscach publicznych, wydajność pracy wzrosła średnio o 2-3 procent &#8211; do takich wniosk&#243;w doszli analitycy firmy Accutanza specjalizującej się w doradztwie personalnym. Pracownik&#243;w od obowiązk&#243;w przestały odciągać przerwy na dymka&#034;. 
 
W og&#243;le cały artykuł jest wart przeczytania: &lt;span class=&quot;removed_link&quot; title=&quot;http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/requiem-dla-papierosa,53184,1&quot;&gt;.&lt;/span&gt;  
 
Przestałem chodzić do knajp (zdarza mi się może raz na dwa miesiące), bo miałem dość siedzenia w smrodzie, dość ubrań przesiąkniętych smrodem, dość smrodzenia mi w twarz. Nie rozumiem tego zachowania. Ja nikomu nie pierdzę w twarz przy piciu piwa, dlaczego więc inni się tak zachowują? 
 
A z tym syropem to już w og&#243;le nie trafiłeś. Otyłość innej osoby mnie nie obchodzi, bo mi nie śmierdzi pod nosem jak gdzieś siedzę. R&#243;żnica jest zasadnicza. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Głupoty gadasz. Zakaz palenia niczego nie kładzie, co pokazały przykłady w wielu krajach, nie tylko w Europie. Może okresowo zmniejszyć obroty, ale wszędzie, gdzie jest zakaz palenia knajpy mają się doskonale. Co więcej, zacytuję artykuł z Newsweeka:</p>
<p>&quot;Badania ekonomist&oacute;w pokazują, że poza wąskim wycinkiem rynku, związanym bezpośrednio z papierosami, rygorystyczny zakaz palenia nie wpływa destrukcyjnie na gospodarkę. Przeciwnie: we Włoszech, gdzie pięć lat temu zakazano palenia w miejscach publicznych, wydajność pracy wzrosła średnio o 2-3 procent &ndash; do takich wniosk&oacute;w doszli analitycy firmy Accutanza specjalizującej się w doradztwie personalnym. Pracownik&oacute;w od obowiązk&oacute;w przestały odciągać przerwy na dymka&quot;.</p>
<p>W og&oacute;le cały artykuł jest wart przeczytania: <span class="removed_link" title="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/requiem-dla-papierosa,53184,1">.</span>  </p>
<p>Przestałem chodzić do knajp (zdarza mi się może raz na dwa miesiące), bo miałem dość siedzenia w smrodzie, dość ubrań przesiąkniętych smrodem, dość smrodzenia mi w twarz. Nie rozumiem tego zachowania. Ja nikomu nie pierdzę w twarz przy piciu piwa, dlaczego więc inni się tak zachowują?</p>
<p>A z tym syropem to już w og&oacute;le nie trafiłeś. Otyłość innej osoby mnie nie obchodzi, bo mi nie śmierdzi pod nosem jak gdzieś siedzę. R&oacute;żnica jest zasadnicza. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
