Niedoszły Bibliotekarz

drukarki pdf-ów

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Tworzę sobie środowisko pracy na dzieciątku i ciągle czegoś mu jeszcze brakuje :)

Dziś od rana walczę z „drukarkami” generującymi pdf-y. Po szybkim przeglądnięciu dostępnych (oczywiście darmowych) zainstalowałem sobie cztery.

Do moich celów będę używał PDFCreator, jako że potrafi nadawać automagicznie nazwy plikom, oraz wstawiać opisy (autor, tytuł, słowa kluczowe, itd) na podstawie zadeklarowanych zmiennych.

Przykładowo wstawiam znacznik <DataTime> i program sam wpisuje mi w nazwie pliku datę i czas, poza tym jako jedyny poprawnie wstawia polskie znaki w opisach. Niestety nie generuje aktywnych dowiązań do linków w tekście, z testowanych jedynie qprinter to potrafił (i to chyba jego jedyna pozytywna cecha).

Instalacja wszystkich przebiegła bezproblemowo, PDFCreator doinstalował sobie dodatkowo z sieci ghostscript więc połączenia online jest wskazane przy jego instalacji.

Najwięcej możliwości konfiguracyjnych ma Bullzip i nawet nad nim się zastanawiałem ale jak zamiast polskich liter w nazwie zapisywanego pliku wstawił mi ? (znaki zapytania) w związku z czym musiałem ręcznie zmieniać nazwę przed zapisywaniem to go odpuściłem. Przecież nie będę na to tracił czasu przy konwersji 100 plików, tyle klikania to samobójstwo by było.

Nie sprawdzałem czy blokowanie drukowania, zaznaczania itd. działa w tych wszystkich drukarkach poprawnie jako że nie będę raczej zmuszony tego używać. W PDFCreator działa poprawnie.

Qprinter, Bullzip i PDFCreator mają zbliżone jakości wydruku (domyślnie ustawione),czas generacji pdf-a też podobny, oraz produkują zbliżony rozmiar plików wyjściowych, trochę większe generuje Qprinter.
Rozmiar generowanego PDF-a testowałem na różnych 4 typach plików źródłowych: txt, doc, ppt, html.

doPDF generował domyślnie najlepszą jakość ale pociągało to za sobą ogromne rozmiary tworzonych plików (nie umożliwia zmiany jakości „w locie” więc go odpuściłem jako pierwszego). Drugiego wyeliminowałem Qprintera bo pojawiły się początkowo problemy przy generowaniu plików (komunikaty o ghostskrypcie którego ponoć nie używa) i poza linkami nie dawał nic dobrego. Trzeci odpadł Bullzip za głupoty w nazywaniu plików i problemy z polskimi literkami w znacznikach.

LEJDIS I DŻENTELMENS   UUUUUWAGA OOOOOOOOOGGGGŁŁŁAAAASZAM

Zwycięzcą pozostał [orkiestra tusz]

PDFCreator

 

resztę wirtualnych drukarek z radością wykasowałem :)