Niedoszły Bibliotekarz

kolejny tydzień pyknął

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Jakoś ten czas nie jest z gumy :( i na wynurzenia go brak

Miałem opisać jak to tydzień temu po zajęciach odwiedziliśmy mgr Jarka ale moja pamięć jest jaka jest. Żeby nie było mgr Jarek to nie jest dr Jarek, ot zwyczajnie doszedł nowy barman i dostał na dzień dobry magistra :) a może teraz wszyscy barmani noszą to imię ??

ale nie o tym chciałem :)

Ponieważ obecnie GTB jakoś padło, zadaję się teraz z klubem hedonistów ;) zapowiada się ciekawie, wprawdzie wiekowo jestem tam na pozycji ojca, ale nie stresuję się bo podobno faceci rozwijają się wyłącznie do 3 roku życia a potem już tylko rosną :D Coś w tym jest bo dziewczyny dyskutowały na polityczne tematy z taką zaciętością jak prawie nasze p osły w sejmie. Ta chce być rojalistką a Ta utworzy własną partię ze znajomymi a ja durnowaty tylko słuchałem, słuchałem i myślałem o jak wielu zagadnieniach jeszcze nie wiem. Fajna sprawa patrzeć na dzierlatki o połowę ode mnie młodsze spierające się kto wygra wybory w USA, ile werwy, jakież argumenty. Ważne że była to dyskusja i wcale sobie do oczu nie skakały z pazurami, mam nadzieję że jedna z nich zostanie prezydentem /zawsze znajomy prezydent może się przydać ;)/ kwestia czy nie stłamszą jej stare poilitikiery bo że ją zepsują to pewne.

Pierwszy raz w życiu udało mi się zarobić na polityce :) Ta która wygra zakład „kto będzie prezydentem stanów” stawia mi browara :) i jest to dla mnie dowód na to że polityka jest potrzebna bo ma się gratisowe browary <ROTFL>

Póki co ranek, w dzisiejszych planach mam wycieczkę na groby żeby ominąć wielki tłok za tydzień, liczy się pamięć nie ten konkretny dzień przecież.