Ku pamięci Obietnice 2015

  • Post category:naprawiacz
  • Reading time:4 mins read

Do tej pory zawsze brakowało mi czasu na talie zebranie obietnic i sprawdzenie ich realizacji. Ale skoro znajomy był uprzejmy zebrać to tym razem sobie zanotuję i w końcu nie…

WordCamp Polska 2014 od kuchni

Podsumowanie konferencji jest krótkie:

Jeszcze raz się udało… ;)

Można odetchnąć po ostatnich aktywnych dniach.

Zdecydowanie wolę być uczestnikiem WordCampa niż organizatorem. Kolor koszulki i prestiż „Organizator” na identyfikatorze na mnie nie działają. Ale jednak jeżeli za kilka lat WordCamp wróci do Warszawy, to znów przyłożę łapkę do jego organizacji (jeśli będzie potrzebna), bo mimo wszystko warto.

Co straciłem jako jeden z organizatorów?

  • Before party (ktoś musiał być rano żeby pootwierać wszystko)
  • Midle party (ktoś musiał być rano żeby pootwierać wszystko)
  • Połowę prelekcji z pierwszego dnia (ktoś musiał rozdać identyfikatory i takie tam)

Największa moim zdaniem wpadka? (więcej…)

Polskie Stowarzyszenie Blogerów i Vlogerów

Lubię Maćka i Ilonę w prezentacjach Natalii jestem prawie zakochany (inicjatorzy PSBV), nie przepadam za Pawłem Opydo, Kominka mam za zakompleksionego buraka nadrabiającego miną, ale ich wypowiedzi odnośnie powstania Polskiego Stowarzyszenia Blogerów i Vlogerów dają do myślenia.

Rozumiem że blogosfera ma różne grupy interesów i być może są oni w kontrze do założycieli ale coś w tym jest co napisali…

Generalnie może faktycznie PSBV <ironia on> powinno wziąć do zarządu Palikota czy Kasię Tusk <ironia off> wszak blogują i to znacznie lepiej niż Superniania wciskająca się wszędzie. (docinek pod adresem tych co wybierali :> )

Miałem iść na spotkanie założycielskie PSVB aby sobie z bliska wyrobić zdanie na temat tego stowarzyszenia, zadać niewygodne pytanie o transparentność i inne takie…

Miałem, ale coś im się mailing ponoć posypał. Maila z adresem i godziną spotkania dostałem w piątek po 23. No sorry myślałem że mają komplet i się nie zmieściłem, więc na sobotę rano zaplanowałem coś innego i na 14 się nie wyrobiłem więc  nie poszedłem.

 

Teraz pohejterzę jako że mnie rozczarowali :/

Jak to jest że (więcej…)

Zostałem ABI

Zapowiada się ciekawy nowy rok…

Chcę się pochwalić nowa fuchą i wyrazić przekonanie że właściciel fabryki nie wie na co się pisze robiąc ze mnie ABI -ego :>

Lubię porządek a przyjąłem tą funkcję po części aby się sprawdzić. Ciekaw jestem czy dam radę posprzątać fabrykę, czy wywalą mnie za robienie dobrej roboty.

Będzie ciekawie bo właściciel będzie miał z jednej strony naciski prawno/formalne a z drugiej oszczędny jest. Do tej pory zasady bezpieczeństwa leżały w szufladzie (nawet nieskończone) a ktoś ryzykował że beknie przed sądem w przypadku draki. Ja bekać nie będę, za to zamierzam ostro popracować, ba nawet szykuję się aby podciągnąć fabrykę tak aby o ISO27000 mogła się starać.

Moc roboty przede mną, ale sądzę że jak uporządkuję sprawy fabryki w zakresie ochrony danych osobowych, oraz ogólnie w kwestiach przepływu informacji to będę spokojnie mógł się podjąć takiej fuchy w dowolnym innym zakładzie. Wspominałem że (więcej…)

Pracuję w fabryce

Od początku roku pracuję w fabryce. Doprowadziło to do ciekawych obserwacji związanych z obiegiem informacji jaki tam panuje. Jeśli większość firm tak działa, to nie mam pojęcia jak świat może się kręcić :/

Weźmy przykład Pana Q.

Nie wiem jak było naprawdę, ale to nie istotne chodzi o pokazanie mechanizmu utraty informacji na przykładzie, to samo by się stało gdyby Pan Q odszedł do krainy wiecznych łowów np. w wyniku zawału.

  1. Pan Q. był aktywnym pracownikiem, ale fabryka postanowiła się z nim rozstać.
  2. Na wieść o rozstaniu Pan Q się rozchorował. Choroba rzuciła mu się na pamięć i „zapomniał” haseł oraz nad czym pracował. Objawy wskazują na agnitio defectum oeconomicum.
  3. Ponieważ Pan Q prowadził kilka istotnych spraw dla fabryki a dostęp do jego wiedzy zniknął razem z nim, zaczęły powstawać opóźnienia.

Jakie straty ponosi fabryka z powodu utraty (więcej…)