Rak dla oczu

  • Post category:biblionaprawiacz
  • Reading time:5 mins read

Stało się!

Po długiej obronie spojrzałem (głębiej niż blokowanie powiadomień w dni świąteczne) w kod katalogu bibliotecznego w mojej bibliotece.

Umarłem :/

Z racji że system biblioteczny którego w bece używamy działa jak działa, nie chciałem zaglądać do kodu katalogu. Bałem się tego co tam znajdę. Niestety w ramach tworzenia ogólnowarszawskiego jednolitego katalogu książek musimy przejść na nową jego wersję (żeby współpracował z tym co planują na koszykowej).

Jako że dłubię trochę w grafikach i kodach wspólnik poprosił mnie żebym ogarnął wygląd gdy on będzie umierał przy adaptacji tego co dostaliśmy. Samo przekazanie to pierwsza perełka, dostaliśmy praktycznie cały kod z innej biblioteki ROTFL.

Developer zamiast dać czysty szablon dał to co postawił w innej bibliotece – normalnie nie do wiary. To jest jakaś totalna porażka od klienta „A” biorę stronę i sprzedaję jak stoi klientowi „B” z grafikami, stylami, menu, tekstami itd.

O ilości plików konfiguracyjnych nie będę się wypowiadał bo to problem wspólnika, ale jest ich absurdalnie wiele i z żenująca zawartością. Zupełnie jak by autor nie wiedział że istnieją tablice, o tablicach wielowymiarowych raczej na pewno nie słyszał.

Z ciekawszych spostrzeżeń związanych z configami autor tego „świetnego” programu zapewne używa apacza na windowsach.  Wnioskuję to z tego że bzdurnie dołożył w kodzie filtr który (więcej…)

Coś się dzieje w bibliotekarskim światku.

  • Post category:biblionaprawiacz
  • Reading time:2 mins read

Bardzo fajnie widać na fejsie że bomba tyka. Co prawda tyka sobie  od dawna ale jakby więcej ją słychać.

Weźmy takie oświadczenie o porozumieniu Biblioteki Narodowej  z Biblioteką Uniwersytetu Jagielońskiego.

Biblioteka Narodowa w Warszawie i Biblioteka Jagiellońska w Krakowie ogłaszają rozpoczęcie prac nad wspólnymi przepisami katalogowania oraz rozmów o współkatalogowaniu.

Napisali jedno lakoniczne zdanie a na zazwyczaj martwej grupie „bibliotekarze” zawrzało. Posty, lajki, komentarze, normalnie eksplozja. Ale jak zawsze najistotniejsze treści/wypowiedzi są między wierszami. Z jakiś powodów praktycznie nikt nie pisze otwartym tekstem o problemach. Same och i ach o NUKAT, wielkie wizje katastrofy i buntu, a o możliwości współpracy czy jakimś pozytywnym rozwiązaniu ani słowa.

Szydera, szyderą ale mnie z dyskusji najbardziej w pamięć zapadły słowa:

Ponadto pozwalam sobie zwrócić uwagę, że właśnie teraz prawdopodobnie potwierdzi się, że notoryczna niezdolność Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich oraz Konferencji Dyrektorów Bibliotek Akademickich Szkół Polski do publicznego wydania krótkiej i znaczącej opinii przyczynia się dotkliwie do nędzy i bezsilności obu organizacji.

To właśnie jest według mnie najistotniejszy i najbardziej przemilczany temat. SBP nawet jeśli coś robi na rzecz bibliotek (a nie dla samego siebie) to tego nie widać z poziomu pracownika biblioteki.

Przykładowo Stowarzyszenie robi kursy z RODO w kontekście biblioteki. (więcej…)

frustracja taka

Jestem starszy o rok i nadal pracuję w bibliotece (to akurat pozytywy na początek).

Mamy doskonały inaczej sof i nic się z tym nie zrobi.

Widzę co się dzieje, jak biblioteka pracuje i nie mam na to wpływu (i nie chcę mieć, szkoda zdrowia).

Nosi mnie żeby pozmieniać przynajmniej coś na swoim froncie, ale to nie działa, jestem za nisko na drabinie, za mało upierdliwy, zbyt zgodny :D Zawsze gdy drzwi się otwierają wiem że to co przyszło najprawdopodobniej będzie miało wyższy priorytet niż to co robię (nawet jeśli jest to bez sensu).

Chodzi za mną wdrożenie Koha ale jestem za cienki, a co gorsza nie widzę w tym ani pieniądza ani satysfakcji, bo udowadnianie łysemu że jest łysy nie daje satysfakcji.

Podczas nieprzespanej nocy wymyśliłem sobie że zrobię miejscówkę w sieci o nazwie Kataloger+ :)  (więcej…)

Jakość ofert zabezpieczania WordPress

Wiecie albo i nie że jestem jednym z adminów na grupie WordPressPL co owocuje utratą sporej ilości czasu na sprzątaniu spamowych postów i różnych głupot naruszeń regulaminu itd.

Od kilku dni przy postach dotyczących pytań o ratowanie zawirusowanego czy zabezpieczenie WordPressa obserwuję wysyp komentarzy typu sprawdź adres xxxxx,xxx czy innych januszów biznesu pobierz publikację yyyy.yyyy/yy.pdf

Rozumiem że ludzie szukają zarobku ale jeśli publikacja którą aby otrzymać trzeba się zapisać na newsletter ma taką treść (nie warto klikać) to już zaczyna być przegięcie zwłaszcza że właściciel firmy (a wiec zakładam że i autor) zaproponował ją jako odpowiedź na pytanie:

„Witajcie, dostałem maila od admina że moja strona jest zainfekowane. W związku z tym mam pytanie: czy jeżeli ściągnę zawartość strony i zeskanuje antywirus em to pozbędziesz się wirusa? Czy również plików z wirusem?

Jak sobie z tym poradzić?

Następna sprawa to admin zablokował katalog ze stroną w związku z tym mogę tylko dostać się do niej przez FTP . Czy można w jakiś sposób uruchomić stronę i ja przetestować ?

(więcej…)

WordCamp 2017 Lublin

Szykuje się kolejna impreza roku WordPresowego światka. Po raz kolejny będę miał przyjemność wystąpić i podzielić się moją wiedzą. Nie jestem zadowolony z ubiegłorocznego występu podczas którego przedstawiałem porażkę wdrożenia WordPressa dla biblioteki w której pracuję. Generalnie ze strony informatycznej zostało zrobione wszystko ale wdrożenie umarło w procesie decyzyjnym dyrekcji.

#wclublin prelegent (więcej…)