Niedoszły Bibliotekarz

praca licencjacka wprowadzenie

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Jako że wczorajsze dane (zakres wykorzystania narzędzi google) wzbudziły pewne wątpliwości naprawiam błąd i zaczynam od początku czyli opisu czego praca dotyczyła, co badała, z czasem pojawi się zapewne cała jak obiecałem (ale to potrwa).

Wstęp

Powstała w 1998 roku firma Google Inc. jest obecnie niekwestionowaną potęgą udostępniającą dużą liczbę darmowych narzędzi w Internecie. Szereg oferowanych przez nią usług doskonale nadaje się do wykorzystania w  pracy zawodowej bibliotekarzy. Z racji siły marki duża część użytkowników informacji, jakimi są czytelnicy, ma pewną wiedzę o tych usługach i chce ich używać na potrzeby własne, korzystając z infrastruktury i sprzętu udostępnianego w bibliotekach.

Współczesny bibliotekarz w dynamicznie zmieniającym się środowisku pracy – biblioteki migrują z wypożyczalni książek w stronę centrów informacji, powinien doskonale się orientować w szerokiej gamie tych usług. Konieczne jest, aby bibliotekarz posiadał wiedzę umożliwiającą mu wykorzystanie tych sieciowych narzędzi na potrzeby własnej pracy, jak i wsparcie czytelnika w podstawowym zakresie ich wykorzystania.

Celem mojej pracy jest zbadanie, czy i w jakim stopniu narzędzia te są wykorzystywane w pracy zawodowej bibliotekarzy. Składa się ona z 3 rozdziałów. Rozdział 1 dotyczy przedmiotu i podmiotu badania, wprowadza m.in. opisy poszczególnych badanych usług, określa badaną grupę. W rozdziale drugim przedstawiam opis, w jaki sposób badanie zostało przeprowadzone oraz jaką przyjąłem metodologię na potrzeby jego realizacji. W rozdziale tym są również opisane narzędzia, których użyłem do gromadzenia i obróbki informacji. Trzeci rozdział zawiera analizę zgromadzonych informacji. Przedstawiam w nim zestawienia i opisy określające liczbę badanych, jakie udzielili odpowiedzi, zestawienia najpopularniejszych usług, a także (od podrozdziału 3.5) koncentruję się głównie na zagadnieniach związanych z wykorzystaniem narzędzi Google w sferze pracy wewnętrznej biblioteki.

Sorki że tak zgrzebnie gołe ctrl+c ctrl+v ale jakbym zaczął przeredagowywać to zima by mnie przy tym zastała. Zresztą może komuś piszącemu pracę licencjacką (mnie szalenie takiego podglądu brakowało) przyda się zobaczyć czym się taką pracę „je”, jak można ją rozpocząć.