Niedoszły Bibliotekarz

malkontent – wykopane ze szkicownika

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Zaniosłem papiery na UW i tak trochę sprzątam na blogu…

Tak jakoś przed rokiem, a właściwie już  więcej rozpocząłem pisanie tego posta. Nie będę go  kończył ani zmieniał, zostawię surowy szkic tak jak powstał, potraktuję go jak złe wspomnienie, jako zapisek chwili. Niech to będzie platforma porównawcza czy coś się w instytucie zmieniło od tamtej pory wszak inauguracja roku niebawem. Będę teraz w innym otoczeniu może z większym dystansem zobaczę, może będzie to inaczej widać. A może naprawili poruszane problemy przez ten rok?

——–  stary wpis start  —————–

Małgosia twierdzi że może warto zrobić program „Studiować po ludzku” dzięki któremu tacy malkontenci co domagają się żeby:

– nie trzeba było walczyć jak zwierzęta o fakultety (w ciągu 3 minut rozebrany cały limit)
– można było iść jak normalny człowiek do łazienki w sobotę wieczorem (pamiętne fotki Bibli)
– nie siedzieć na podłodze, parapetach czy ławkach na korytarzu przed drzwiami podczas wykładów
– wykładowcy mieli wiedzę o czym wykładają a nie opowiadali żałosne dowcipy o stringach
– nie było chorych akcji typu obcięli wykładowcy godziny to udowodnił że ma ich za mało uwalając 80% rocznika na egzaminie
– plany były dostępne na 2 tygodnie przed pierwszymi zajęciami i to na dodatek takie żeby w piątek zajęcia dla pracujących nie zaczynały się o 13.00 zajęciami obowiązkowymi

mieli by mniej powodów do narzekań bo mogli by studiować z elementarną godnością.

Zobaczyliśmy wiele rzeczy przez te 3 lata, niektóre się poprawiły a niektóre nadal są jak były, część z nich rozbija się o kasę część o układy, część o brak chęci czy pomysłu u władz. Małgosi pomysł jest dobry ale kto miałby go wdrożyć?

chyba mi się na żale zebrało :/
dobra ogarnąłem się, wystarczy, narzekanie nic nie poprawi :)