Niedoszły Bibliotekarz

Pomysły z bibliotecznego teledysku

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Oglądałem właśnie teledysk nakręcony w bibliotece (umieściłem na końcu wpisu) i tak sobie myślałem ile tego typu rodzimych produkcji mamy w kraju.  Czy brakuje nam środków, narzędzi, pomysłu, chęci  czy zwykłej śmiałości aby pokazać się publicznie?

W sumie to:

więc czemu nie ma takich produkcji promujących nasze biblioteki?

Chyba wszystko sprowadza się do tego za co moja ulubiona Pani dr podziwiała nasz „dziwny rocznik” na studiach w IINiSB – chęci – bez nich nawet najlepsze pomysły legną w gruzach.

Ciekaw jestem czy można wywołać przez net taką oddolną inicjatywę zabawy, bo właśnie w takich kategoriach rozpatruję kręcenie tego typu wideoklipów.

Taki zgrzebny pomysł – powiedzmy tworzymy jakąś kilkuosobową grupę, wybieramy jakąś piosenkę, dzielimy się tekstem, każdy nakręca się na czym może w swojej bibliotece śpiewający / grający / tańczący,  ktoś to montuje w całość i fruuu do netu.

Koszty żadne (no dobra trochę czasu trzeba poświęcić) a mamy coś co może fajnie pokazać że szare bibliotekarki w koczkach to tylko w reklamach i na starych rycinach ;)

Nie sądzicie że warto zrobić trochę wspierającego biblioteki pozytywnego „buzza” w chwili gdy szykuje się „olej stado” warto by było głośniej o bibliotekach, wtedy łatwiej będzie osiągnąć różne cele.