Niedoszły Bibliotekarz

Ciekawy czas nadciąga

To jest wersja zminimalizowana, zobacz pełną wersję strony..

Lato więc wspólnik pojechał na zasłużony urlop i tak w prosty sposób przyszłe 3 tygodnie robią się ciekawe. Miałem aż 120 godzin na opanowanie infrastruktury, zabezpieczeń, backupów i innych zagadnień związanych z utrzymaniem biblio na bieżąco w działaniu.

Jeżeli przyjmiemy że 1 dzień odpadł na instalację kluczy haseł i kont dostępu, 1 dzień wypadł na robienie fotek w bibliotekach (bo trzeba było „pożar” gasić), 1 na różne nietechniczne papierologie to czasu na ogarnięcie serwerologii było niewiele. Tym bardziej że na bezpieczeństwo położono duży nacisk więc dostęp do zasobów nawet dla admina nie jest najprostszy.

Jednak zasoby to nic w porównaniu do Mateusza :) niby klienta postawię na nowo jak zajdzie potrzeba, ale jeżeli coś nietypowego z nim trzeba będzie zrobić to może być śmiesznie. Niestety zbrakło czasu na poznanie aplikacji a zawiera ona „trochę” kwiatków i ciekawostek.

Tak czy inaczej dam radę bo jak nie ja to kto :)

Po miesiącu trello pęka w szwach od tematów do zrobienia prostszych i ciekawszych. Przykładowy task czekający na wykonanie „uruchomienie mak-a pod win7” (z udziałami sieciowymi i polskimi literkami). Ciekawe czy mod xp to pociągnie bo jak wiadomo w win7 dos-a już nie ma a Panie z czytelni nadal używają ten zabytkowy program. Pierwsza myśl to wirtualizacja ale wirtual box daje mapować dyski sieciowe dopiero od win 2000… więc będzie trzeba sprawdzić inny soft aby oszukać system.

Dzieje się #tolubię